Lubomir Rohaczik: spróbuję zbudować zespół KH Sanok

hokej24
hokej24
Rozmowa z Lubomirem Rohaczikiem, nowym trenerem Ciarko KH Sanok.
- W poniedziałek zadzwoniła komórka i prośba, aby jeszcze tego samego dnia spotkać się w połowie drogi, czyli w Preszowie i porozmawiać.
- Ma pan już za sobą polskie doświadczenia związane z hokejem, nieprawdaż?
- Wtedy, a był to listopad 2006 roku, zadzwonił telefon z Nowego Targu: trzeba ratować drużynę, która nie gra. Powiedziałem: zgoda! I pojechałem. Podhale zajmowało wtedy siódme miejsce w tabeli i przegrywało mecz za meczem. Udało się to odwrócić. Wygraliśmy dziewięć kolejnych meczów, łącznie z liderującą Cracovią, którą rozbiliśmy 9-1 i na mecie rozgrywek zajęliśmy niezłe 3 miejsce. Udało się.
- A mimo to, kontraktu z panem nie przedłużono…
- Nie, gdyż ujawniły się wtedy cechy, a w zasadzie to nie cechy, a wady, polskiego hokeja: niechęć do pracy ze strony zawodników. I to nie wszystkich, ale tych starszych, weteranów. Poskarżyli się prezesowi, oświadczyli, że nie będą ze mną pracować i to wystarczyło.
Nie obawia się pan, że jest to epidemia, która dała znać o sobie teraz w Sanoku?
-Tego jeszcze nie wiem, ale nie wykluczyłbym tej diagnozy.
Czytaj więcej w "nowiny24.pl/Marian Struś" »
Źródło: nowiny24.pl/Marian Struś
Wyświetleń: 2394
Kto wygra mecz? Sanok! Kto? Sanok! Kto? Sanok, Sanok, Sanok...
Juzku a z tym imprezowaniem w Sanoku to nie do końca prawda, ale mam tu na myśli tylko naszych zawodników. Nie przeczę, zdarza się, ale napewno nie z balangi na balangę.
Mam nadzieję, że nowy trener da radę, bo jak nie to po hokeju w Sanoku.
Hmmm no są. Ale to zdecydowanie nie oni są na dziś dzień "gwiazdami" naszej drużyny. Nie wydaje mi się więc żeby groziło nam to co Podhalu.
A z "napinaczami" lepiej się nie kłóć:P nie warto :)










Blipnij








