Hokej Sport24.pl » Hokej » Aktualności
Co z Łukaszem Sokołem?
2008/10/29 10:35

GKS Tychy
Hokej24
Początkowo lekarze sceptycznie wypowiadali się o jego powrocie do sportu, ale ostatnio wieści są bardziej optymistyczne.
Łukasz Sokół, tyski obrońca i zarazem 99-krotny reprezentant kraju, nie przypuszczał, że jego ostatnie cztery miesiące będą jednym wielkim życiowym zawirowaniem. Zamiast uganiać się za krążkiem i wspierać kolegów w meczach ligowych, a może nawet przygotowywać się teraz z kadrą, sporo czasu spędza na wizytach u lekarzy. Kariera 27-letniego zdolnego hokeisty stanęła pod znakiem zapytania. Teraz - na szczęście - zagrożenie już minęło i kto wie, może za dwa, może trzy miesiące Sokół powróci do regularnych treningów. Jedno jest pewne - ten sezon trzeba spisać na straty.
Niewinne bóle
Datę 14 czerwca Łukasz na pewno zapamięta do końca życia. Zjadł z żoną pizzę i w nocy rozpoczęły się sensacje. Początkowo bagatelizował sprawę i popijał krople żołądkowe, ale gdy bóle brzucha stawały się coraz bardziej dokuczliwe, wówczas - w towarzystwie żony - pojechał na pogotowie. Natychmiast podano kroplówkę i zrobiono badanie krwi. Wyniki postawiły w osłupienie lekarzy i o powrocie do domu nie było już mowy. Podejrzewano żółtaczkę mechaniczną, stan zapalny wątroby oraz trzustki oraz kamicę żółciową.
Taki stan trzustki oraz wątroby może być konsekwencją genetycznych uwarunkowań (50 procent), nadużywania alkoholu (40 procent) lub zażywania środków dopingujących (10 procent). Ta opinia lekarzy wywołała w środowisku hokejowym poruszenie. Ile alkoholu trzeba by wypić, by do takiego stanu doprowadzić wątrobę i trzustkę. O sterydach też nic nikomu nie było wiadomo. - Jestem sportowcem i nikogo nie muszę zapewniać, że nie drinkowałem codziennie, bo nie ma na to czasu - śmieje się teraz hokeista. - Owszem, czasem wypiłem piwo, ale o piciu alkoholu... wolne żarty. O sterydach również nie wspomnę.
Taki stan trzustki oraz wątroby może być konsekwencją genetycznych uwarunkowań (50 procent), nadużywania alkoholu (40 procent) lub zażywania środków dopingujących (10 procent). Ta opinia lekarzy wywołała w środowisku hokejowym poruszenie. Ile alkoholu trzeba by wypić, by do takiego stanu doprowadzić wątrobę i trzustkę. O sterydach też nic nikomu nie było wiadomo. - Jestem sportowcem i nikogo nie muszę zapewniać, że nie drinkowałem codziennie, bo nie ma na to czasu - śmieje się teraz hokeista. - Owszem, czasem wypiłem piwo, ale o piciu alkoholu... wolne żarty. O sterydach również nie wspomnę.
Szpitalne leczenie
Długo trwały badania lekarskie, gdy Łukasz leżał w szpitalu w Tychach. Badania tomografem wykazały torbiele 2-3-centymetrowe na trzustce, ale - na szczęście - wykluczyły żółtaczkę typu B i C. Nieco później, w sierpniu, po kolejnych wizytach u specjalistów stwierdzono, że w woreczku żółciowym znajdują się kamienie. Trzeba je usunąć, ale wyniki krwi były znów kiepskie i w pierwszej kolejności trzeba byłoby je poprawić. Operację wyznaczono na 30 września, ale życie przynosi niespodzianki. Z 12 na 13 września znów pojawiły się bóle brzucha i hokeista wylądował w szpitalu. Stan zdrowia był na tyle poważny, że lekarze nie mogli już zwlekać z operacją. Odbyła się 17 września w Bydgoszczy. Woreczek został usunięty, zaś podczas zabiegu potwierdzono wcześniejszą tezę, że kamienie powstały z przyczyn genetycznych. Łukasz czuje się już dobrze, choć wyniki prób wątrobowych oraz krwi na pewno nie w pełni zadowoliły lekarzy. Hokeista też czuje pewien dyskomfort, bowiem ma założone dreny. Wczoraj znów odwiedził szpital i przeszedł kolejne rutynowane badania.
Wraca nadzieja
- Początkowo lekarze sceptycznie wypowiadali się o moim powrocie do hokeja, ale ostatnio wieści są bardziej optymistyczne - dodaje hokeista. - Czekam aż rany się zabliźnią i wreszcie będę mógł wrócić na lód. Przez wiele lat żyłem w określonym rytmie, a tymczasem nagle wszystko się załamało. Wokół mnie zrobiła się pustka. Chodzę na mecze, rozmawiam z kolegami, ale nie mogę trenować. To największy ból i jeszcze na dobre się z nim nie pogodziłem. Hokeista ma nadzieję, że jak wszystko się dobrze ułoży, do treningu powróci w połowie grudnia. Jak dalej wszystko będzie układało się po jego myśli, wówczas w tyskiej drużynie wystąpi w play offie.
Źródło: Sport
Wyświetleń: 2332
Aktualna ocena:
0
kliknij aby ocenić
Komentarze
KRISTYCHY [18/102]
2008/10/30 08:33
ŁUKASZ SOKUŁ ŁUKASZ WRACAJ DO ZDROWIA SZYBKO POTRZEBUJEMY CIE I TO BARDZIO
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.5
prrecelGKS [132/396]
2008/10/29 21:11
łukasz 3m sie i wracaj do nas.nie raz wygrales-wygrasz i tym razem.POZDRO i szybkiego powrotu do zdrowia i na lód!!!!!
Zgłoś naruszenie
Ocena:
1.76
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.6
Zgłoś naruszenie
Ocena:
3.14
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij






