Hokej Sport24.pl » Hokej » Aktualności
Play-off czyli ten kto lepszy, ten wygrywa!
2008/03/05 00:58

Kiedy zaczął się rodzić Play-off w Europie miał, jak to zwykle bywa podczas wprowadzania nowych przepisów, tyle samo zwolenników co przeciwników. Wielu powtarzało, że wtedy wystarczy się tylko „śpiąc“ w końcówce sezonu i wynik gotowy...
Może i tak było, ale obecnie w warunkach kiedy finanse odgrywają dużą role, ważne jest ile meczy gra się u siebie (czytaj: ile można zarobić), trzeba walczyć o jak najlepsza pozycje startowa (żeby nie trafić już w pierwszej rundzie na dobra drużynę). Wtedy wreszcie trzeba prezentować dobra formę i grę podczas całego sezonu, żeby przyciągnąć na lodowiska kibiców. Dla przykładu nasza pierwsza drużyna ZSC Lions prezentując w zeszłym sezonie nie najlepszą dyspozycje, naraziła klub na straty w wysokości kilku milionów franków, ponieważ przed sezonem każdy klub zakłada w budżecie dochód z biletów. Przez ostatnich kilka lat w hali mieszczącej 11, 5 tys. ludzi prawie 5 tys. to były całoroczne karnety, teraz tych karnetów jest mniej. Tak więc jak widzimy gra i wynik idzie w parze w trakcie całego sezonu. Wszyscy jednak wiemy, że jest rzeczą niemożliwą, żeby drużyna utrzymała formę w ciągu całego sezonu, cały dowcip polega na tym, żeby w słabszym okresie nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Jest też jeden bardzo ważny czynnik, na który chciałbym zwrócić uwagę. Otóż wielkim atutem w ręku każdego trenera jest posiadanie w składzie kilku doświadczonych zawodników, którzy potrafią (oczywiście Ci w dobrym tego słowa znaczeniu) się odpowiednio zmobilizować w najważniejszej fazie rozgrywek jakim jest niewątpliwie Play-off.
I właśnie w tym miejscu chciałbym to podkreślić na przykładzie naszej pierwszej drużyny ZSC Lions (6 miejsce). Po 3 meczach ćwierćfinału prowadza 3 – 0 w „derbowym play-off-ie“ przeciwko lokalnemu rywalowi z Kloten (3 miejsce). Właśnie doświadczenie bierze górę nad młodością. 90 % bramek strzelają pierwsze dwa ataki, które to tworzą doświadczeni gracze. Mecze nie są zbyt ciekawe, bo obydwie drużyny grają systemem defensywnym 1-4. Zanosi się na szybki awans ZSC do półfinału.
Wielkiego stracha napędziła drużyna Mariusza Czerkawskiego, Rapperswil (startująca z 7 miejsca), która w pierwszym meczu w Genewie (2 miejsce) prowadziła do 58 minuty 1-0, jednak skończyło się na karnych i zwycięstwie Genewy. W drugim meczu Rapperswil pokonał Genewe u siebie, jednak w 3 meczu znowu w Genewie polegli 6-0. Tak więc po 3 meczach prowadzi Genewa 2-1.
Do niespodzianki trzeba też zaliczyć potyczkę Davos (5 miejsce) z Zug (4 miejsce). Faworyzowany Davos przegrywa 3-0 i jest w trudnej sytuacji. Czwarta para to Bern (1 miejsce) – Fribourg (8 miejsce), gdzie Bern prowadzi 2-1 i myślę, że zakończy te partie jako zwycięzca.
Teraz krótko o mojej drużynie. Rozgrywki ukończyliśmy na 2 miejscu i wystartowaliśmy w ćwierćfinale przeciwko … Kloten, tak właśnie przeciwko Kloten, czyli „derby“ na dzień dobry. Pierwsze 2 mecze grałem jeszcze w zasadzie drugim składem, bo nasz „farm team“ też grał w tym samym czasie swój play-off (a tam grało moich 9 zawodników). Po dwóch meczach było 1-1, Kloten zmobilizowało wszystkich z pierwszej drużyny. Jednak kiedy nasz farm team poległ w ćwierćfinale NL B, i kiedy moi najlepsi wrócili do mnie, szybko uporaliśmy się z nimi wygrywając dwa następne mecze 3-1 i 4-1 awansując do półfinału. W półfinale trafiliśmy na Lausanne, która to drużyna wyeliminowała Davos (1 miejsce)!! w pięciu spotkaniach ( my gramy do 3 wygranych). Ale grając w pełnym składzie wygraliśmy 3 mecze i awansowaliśmy już do finału, czyli srebrne medale mamy już w kieszeni. Aktualnie czekamy na przeciwnika, bo potyczka dalej trwa i będzie to ktoś z pary Bern – Zug. Finał zaczynamy w niedziele 9 marca meczem u siebie.
To pokrótce tyle ze Szwajcarii, gdzie znowu lekko powiało zimą. Powoli sezon dobiega do końca a w myśl play-off-u:
TEN SIĘ BĘDZIE CIESZYŁ NA KOŃCU,
KTO WYGRA OSTATNI MECZ SEZONU!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników Hokeja w kraju.
I właśnie w tym miejscu chciałbym to podkreślić na przykładzie naszej pierwszej drużyny ZSC Lions (6 miejsce). Po 3 meczach ćwierćfinału prowadza 3 – 0 w „derbowym play-off-ie“ przeciwko lokalnemu rywalowi z Kloten (3 miejsce). Właśnie doświadczenie bierze górę nad młodością. 90 % bramek strzelają pierwsze dwa ataki, które to tworzą doświadczeni gracze. Mecze nie są zbyt ciekawe, bo obydwie drużyny grają systemem defensywnym 1-4. Zanosi się na szybki awans ZSC do półfinału.
Wielkiego stracha napędziła drużyna Mariusza Czerkawskiego, Rapperswil (startująca z 7 miejsca), która w pierwszym meczu w Genewie (2 miejsce) prowadziła do 58 minuty 1-0, jednak skończyło się na karnych i zwycięstwie Genewy. W drugim meczu Rapperswil pokonał Genewe u siebie, jednak w 3 meczu znowu w Genewie polegli 6-0. Tak więc po 3 meczach prowadzi Genewa 2-1.
Do niespodzianki trzeba też zaliczyć potyczkę Davos (5 miejsce) z Zug (4 miejsce). Faworyzowany Davos przegrywa 3-0 i jest w trudnej sytuacji. Czwarta para to Bern (1 miejsce) – Fribourg (8 miejsce), gdzie Bern prowadzi 2-1 i myślę, że zakończy te partie jako zwycięzca.
Teraz krótko o mojej drużynie. Rozgrywki ukończyliśmy na 2 miejscu i wystartowaliśmy w ćwierćfinale przeciwko … Kloten, tak właśnie przeciwko Kloten, czyli „derby“ na dzień dobry. Pierwsze 2 mecze grałem jeszcze w zasadzie drugim składem, bo nasz „farm team“ też grał w tym samym czasie swój play-off (a tam grało moich 9 zawodników). Po dwóch meczach było 1-1, Kloten zmobilizowało wszystkich z pierwszej drużyny. Jednak kiedy nasz farm team poległ w ćwierćfinale NL B, i kiedy moi najlepsi wrócili do mnie, szybko uporaliśmy się z nimi wygrywając dwa następne mecze 3-1 i 4-1 awansując do półfinału. W półfinale trafiliśmy na Lausanne, która to drużyna wyeliminowała Davos (1 miejsce)!! w pięciu spotkaniach ( my gramy do 3 wygranych). Ale grając w pełnym składzie wygraliśmy 3 mecze i awansowaliśmy już do finału, czyli srebrne medale mamy już w kieszeni. Aktualnie czekamy na przeciwnika, bo potyczka dalej trwa i będzie to ktoś z pary Bern – Zug. Finał zaczynamy w niedziele 9 marca meczem u siebie.
To pokrótce tyle ze Szwajcarii, gdzie znowu lekko powiało zimą. Powoli sezon dobiega do końca a w myśl play-off-u:
TEN SIĘ BĘDZIE CIESZYŁ NA KOŃCU,
KTO WYGRA OSTATNI MECZ SEZONU!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników Hokeja w kraju.
Henryk Gruth
Źródło: Hokej.Net
Wyświetleń: 8776
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
POWIĄZANE ARTYKUŁY
Komentarze
samin [673/2019]
2008/03/05 15:59
No,pamietam H. Grutha6# byl wielki na lodzie i poza nim.Wracaj do kraju i rob porzadek z tymi dziadami.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.51
fankagks32 [125/375]
2008/03/05 15:19
hokej jesy superowskim sportem!! tylko szkoda ze nie moze byc przez caly rok;( ale hokej gora! a dzis w play-offach zwyciezy GKS! buzka!
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.61
Tyszanin71 [80/94]
2008/03/05 15:00
Pamiętam jak pan Heniek strzelał bramki trzymając kij jedną ręką i robiąc wagę na kolanie umieszczał krążek w bramce, i te bajkowe slalomy między obrońcami.Życzę panie Heńku dużo zdrowia i oby jak najszybciej został pan trenerem reprezentacji lub prezesem PZHL.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
1.57
cracoviiFan [278/834]
2008/03/05 10:49
Ja cały czas żyję nadzieją, że Pan Henryk wróci do Polski i zrobi porządek z tymi wszystkimi oszołomami !!!
Zgłoś naruszenie
Ocena:
1.99
Zgłoś naruszenie
Ocena:
1.99
jozwa53 [8375/26159]
2008/03/05 07:11
Heniu!!szkoda że już nie grasz!!to były czasy jak tacy jak ty grali!pozdrawiam Cie serdecznie!!
Zgłoś naruszenie
Ocena:
1.99
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








