A A A Drukuj Kanały RSS

Felieton: CAŁKIEM SERIO…(4)

2007/10/10 22:19
Felieton: CAŁKIEM SERIO…(4)
Jerzy Sobera
Hokej24.pl

Po prawie 30-tu latach spędzonych na polskich lodowiskach uczę się hokeja od początku...

Tym razem z innej strony, ale też chcąc być dobrym uczniem, odkurzyłem w mojej pamięci kultowy film Marka Piwowskiego-„Rejs”, bo dialogi w nim zawarte często przypominają te, które mam okazję śledzić przy okazji niektórych - pomeczowych komentarzy.
Polecam ten film szczególnie młodzieży, gdyż często poprzez formę wypowiedzi można bardzo łatwo określić wiek nieopierzonego „twardziela” z myszką (czasami jedyną) w dłoni, który ze sportem miał do czynienia tylko w czasach podstawówki, grając z dziewczynami w gumę.
 
Kiedyś oglądałem program rozrywkowy z udziałem M.Czerkawskiego, który bardzo trafnie porównał światopogląd amerykański do naszego. Otóż gdy obywatel USA wybuduje sobie piękny dom, jego sąsiad myśli co zrobić by mieć taki sam. Natomiast Polak pomyśli o tym pierwszym, że pewnie nakradł lub kogoś oszukał .I myślę, że z tym problemem ciężko będzie sobie poradzić przy obecnym układzie sił w naszym parlamencie, bo na szczycie władzy to zjawisko jest jeszcze bardziej zauważalne. A młodzi patrzą i biorą przykład - a to niedobrze – bo jak do lichutkiej wiedzy na temat sportu, kibicowania (tego prawdziwego-w młynie), sędziowania itp. dodamy pesymizm, notoryczne podejrzenia o nieuczciwość czy też brak obiektywizmu tworzy nam się niezły bełkot, po którym możemy określić osobnika łącznie z tym, czy ma trądzik.
 
No, ale to tak przy okazji…kampanii wyborczej:)
Bo tak naprawdę gdy zamienimy miejscami Stoczniowiec i Podhale robi nam się przewidywalny układ sił, co nie oznacza, że ekstraklasa jest wolna od niespodzianek. Ci pierwsi na pewno na plus, drudzy na minus. Jednak zauważalna jest zwyżka formy drużyny z Nowego Targu a upatrywał bym jej w zwarciu tylnych szeregów zespołu o czym pisałem już kiedyś a uwidacznia się to w statystyce straconych bramek za ostatnie trzy mecze (nieco ponad dwa gole). Jak dodamy do tego skuteczność pierwszego ataku mamy widoczny postęp, chociaż - odnośnie pierwszego ataku – obawiam się, że trener tworząc „super-formacje” zbyt mocno osłabił siłę rażenia innych piątek co ma duże znaczenie w starciu z przeciwnikami o podobnej klasie. Dobra postawa drużyny z Gdańska to zasługa głównie młodej fali bramkarzy i skuteczności obcokrajowców. I temu zagadnieniu chciałbym poświęcić tym razem nieco więcej miejsca, ale w odniesieniu do pewnych ogólnych tendencji jakie od czasów Barabanowa i Usolcewa zachodzą w naszej lidze a dotyczą polskich
„stranieri” .
Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że zawodnicy reprezentujący inną (czyt. bardziej utytułowaną) filozofię hokeja
i tak po pewnym czasie wpadają w taką „pułapkę”, która w/g mnie jest nieodzownym elementem podejścia - mimo wszystko zawodowca - do swoich obowiązków , w kontekście niedowartościowania, jakim na pewno jest dla np. Czecha gra w PLH a nie ELH. Chodzi o to, że obcokrajowcy przyjeżdżający do naszych klubów zawsze przyjeżdżają po nieudanych wojażach w bardziej renomowanych klubach (krajach) i ich przygotowanie fizyczne zazwyczaj nie odbiega a wręcz często przewyższa to, z jakim mierzą się nasi zawodnicy na miejscu. Dlaczego? Ano dlatego, że w swojej walce o jak najlepszy (najwyższy) kontrakt, non-stop musi udowadniać swoją przydatność do drużyny a to powoduje, że nie może sobie pozwolić na tzw. chwile słabości. Przecież sportowiec oprócz tego, że lepiej jeździ na łyżwach czy też więcej wyciśnie na siłowni tak naprawdę niczym nie różni się od urzędnika, który ma dni lepsze bądź gorsze a tylko potrzeba chwili decyduje czy swój organizm musi doprowadzać do ponad normatywnej wytrzymałości. Przyjezdni hokeiści bardzo szybko na tle naszej szarej rzeczywistości stają się „gwiazdami”. Po upływie średnio dwóch lat przygasają i całkowicie nieświadomie zapominają o konieczności udowadniania sobie na każdym treningu  przewagi nad partnerami bo to co ma to i tak wystarczy na polską ligę. Oczywiście zaraz znajdzie się kilka przykładów o nieprawdziwości tej tezy czy też porównania do rodzimych „gwiazdorów”, lecz ja chcę zwrócić uwagę na regułę a nie odbiegające od niej wyjątki (i to w każdej wypowiedzi).
Najlepszy „Wyjątek” jaki w tym momencie przychodzi mi do głowy to Jaroslav Hub z którym grałem w Bytomiu za trenera Rohaczka i tutaj nijak ma się to co napisałem gdyż ten jak się wydawało  odrzut z ligi czeskiej przeobraził się w zawodnika w którym naprawdę dostrzegłem wielkie różnice jakie dzielą nasze kraje w wyszkoleniu technicznym i taktycznym. Jak się okazało, tylko dłuższy rozbrat z hokejem sprawiał to mylne wrażenie. Tyle, że to jest przykład grojka o niebywałym talencie, nawet jak na czeskie warunki a w tej chwili takowych u nas nie ma. Jak się dowiedziałem już po czasie, spotkałem się z Jarkiem na ME juniorów w Finlandii 88’, gdzie on miał zaszczyt reprezentować Czechosłowację a ja Polskę.Pojawiło się też w polskiej lidze wielu wartościowych strzelców, wśród których chciałbym wyróżnić  Skutchana, zawodnika utrzymującego się od lat w wysokiej formie strzeleckiej a od którego zacząłem swój wywód.
 Padły też nazwiska białoruskich gwiazd z Torunia. Bo to tak naprawdę od nich się to wszystko zaczęło! Wirtuozeria Brabanowa w połączeniu z niesłychanym na polskie warunki (poza H.Gruthem) zmysłem taktycznym i gry kombinacyjnej Usolcewa była na tamte czasy doskonałą szkołą radzieckiego hokeja. Teraz w ligach rosyjskich płacą takie pieniądze, że aby tej klasy zawodnicy przyjechali do Polski musiała by się na to zrzucić ta zamożniejsza połowa hokejowej ekstraklasy.
Tak więc nie róbmy krzywdy obcokrajowcom, nie klepmy ich po plecach 15 minut po przyjeździe do Polski by później zmieszać z błotem. Na zachodzie przyjezdny musi być dwa razy lepszy od rodzimego zawodnika i niekoniecznie ktoś dba o to by go wspomagać w ciężkich chwilach, ale jest też druga strona medalu – tam się dobrze płaci za profesjonalizm i to aby radzić sobie w sferze mentalnej niemocy jest rozliczane kasą a nie chamstwem i obelgami.
 Chociaż o czym ja mówię skoro czasami nie potrafimy dostrzec czy też docenić tego co rdzenni  wychowankowie zrobili dla macierzystego Klubu. Być może wizja dalsza niż czubek własnego nosa to zbyt duży wysiłek dla skrajnego szowinisty lecz taki egoista zapomina o tym, że gdyby jego szef w zakładzie pracy bazował na tak skrajnych opiniach, musiałby co tydzień zmieniać pracę.
 
Jeśliby prześledzić opinie na temat tego co działo się po pierwszych 5,6-ciu kolejkach, to układ tabeli powinien wyglądać zdecydowanie inaczej, gdyż wypowiedzi o braku kompetencji np. trenerów (GKS Tychy, Cracovia) to mylne pojmowanie systemu – jakim w przeciwieństwie do np. do pucharów - jest liga. Ta rządzi się swoimi prawami i to w niej piękne, że jest obiektywna sama w sobie.
Cała fala krytyki, której teraz doświadczają zawodnicy Torunia czy też Sanoka jest niczym innym jak odwróceniem ról z przed miesiąca gdzie głównymi aktorami tego dramatu byli gracze i trenerzy Zagłębia bądź Tychów. Ścisk w środkowych rejonach tabeli był zupełnie przewidywalny a o końcowym awansie do czołowej szóstki zdecyduje prawdopodobnie ostatnia kolejka drugiej rundy. Moje typy na pierwszą szóstkę to:GKS,Cracovia,Podhale,Zagłębie…Sanok i Janów. Być może się mylę, lecz po analizie ostatnich kolejek daję większe szanse drużynom o większej stabilności formy. Jedynym, pozbawionym logiki rozumowaniem może być brak w tym prognozowaniu do elity – Stoczniowca, który wykazuje ciągłość wysokiej formy, ale uważam że nie jest to drużyna mocniejsza od TKH a kryzys formy Torunian prawdopodobnie stanie się udziałem Gdańszczan. W tym miejscu mogę tylko dodać, że mam nadzieję na odzyskanie dobrej dyspozycji ekipy z Torunia. Lecz biorąc pod uwagę fakt o którym już pisałem, że ciężko pohamować czasami fantazję i brak rozsądku u młodych  graczy, (którzy wygrali raptem kilka meczy i już widzieli siebie w…Wielkim Finale) jedyną nadzieją jest wstrząs a takim na pewno były ostatnie porażki z drużynami „bezpośredniego kontaktu” i o trwogo!!! 0:8 z Zagłębiem.
 
Na koniec chciałbym się odnieść do kilku polemik, które tak naprawdę są sygnałem, że warto rozmawiać o hokeju merytorycznie! Cieszę się, że pomimo krytycznych uwag co do moich tez zawartych w felietonach są  argumenty przeciw, które szanuję, ale z którymi nie mogę się zgodzić.
Otóż odnośnie tego co dzieje się w Tychach:
  1. Za trenerem przemawiają wyniki
  2. Pan Tkacz rzeczywiście dopiero zaczyna, ale ja kiedyś usłyszałem w Rudzie Śląskiej od dziennikarza, że słychać opinie „Po co nam hokej w tym mieście skoro nie ma takich tradycji” – odpowiedziałem krótko: „Bo ktoś te tradycje musiał stworzyć”
  3. Zgadzam się, że ceny biletów powinny być mniejsze - ale to nastąpi – bo polecam działaczom przykład z Górnika Zabrze (gdzie czasami jeżdżę jako kibic) – zrobili bilety być może dla „podpuchy”- po 5 zł na mecz i teraz przy nawet wyższych, lecz nie powyżej średniej ceny biletów na mecze, przychodzi od 15 do 20-tu tysięcy ludzi!
W tychach poszli w odwrotnym kierunku – skoro jest frekwencja – trzeba zwiększyć ceny biletów a to świadczy, że głównym ekonomistą Klubu jest prawdopodobnie przedstawiciel Samoobrony.
      4.   Odnośnie szkolenia młodzieży – to tak naprawdę w każdym roczniku można doszukać się zaniechań ze strony  
             Klubu, ale przyczyna jest często bardziej prozaiczna: Brak wiodących postaci w danej kategorii wiekowej a to
małym zaangażowaniem rodziców, którzy w niejednym Klubie nakręcają ten „biznes”
  1. Proszę mi wierzyć – Jeśli Ktoś kręci – to „działacze”
  2. Pozdrowienia i wytrwałości dla fanów hokeja w Lublinie
  3. Naprawdę – hokej to męski sport!                                                                                                                                   

Jerzy Sobera

Zobacz wszystkie felietony J. Sobery >>


Źródło: Hokej24.pl
Wyświetleń: 6296
PLH: Kontuzja Przemysława Witka Następny »

arch Dodał/a: arch
Napisał/a 120 artykułów
Aktualna ocena: 5
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
ms33
ms33 [126/336] 2007/10/11 13:16
"GKS,Cracovia,Podhale,Zagłębie…Sanok i Janów. Być może się mylę, lecz po analizie ostatnich kolejek daję większe szanse drużynom o większej stabilności formy"..... :-)) taaa w/w druzyny maja wyjatkowa stabilosc formy:-) szczegolnie 3 ostatnie. Pozyjemy zobaczymy. Wedlug mnie 6 bedzie wygladala jak wyzej tylko za Janow wejdzie Stocznia, chyba ze obudzi sie Torun (w co watpie) to moze byc jeszcze bardzo ciekawie. A i tak wszystko zweryfikuje lod
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.82

krzyzak-fm
krzyzak-fm [56/92] 2007/10/11 08:25
Brawo Panie Jerzy pozdrowienia z Torunia i niech Pan dalej pisze swoje felietony bo to jest bardzo jasny punkt tego portalu. Trafne spostrzeżenia z hokejowego podwórka. Na lodzie pokazywał Pan że ma głowę nie tylko po to żeby nosić czapkę i teraz Pan to potwierdza. Pozdrawiam.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.22

bax
bax [436/1042] 2007/10/11 07:59
Witam

Panie Jerzy - ZGADZAM sie z Panem:

1. za wyniki druzyny odpowiada trener (moze w koncu zrozumieja to w Oswiecimiu)
2. CENY BILETOW - to szopka nie tylko w Tychach - ale i w Oświęcimiu - mało tego - nikt nie chce słuchać argumentów za obnizeniem ceny - wrecz przeciwnie - padły pamiętne słowa szefa ochronny: " Nie chcemy tu kibiców za 5 zł, tylko tych co dadza 10 i przyjdą z całymi rodzinami..." ( i już widze te rodziny 2+2 pędzące na mecze, to tylko 40 zł za samo wejscie, a meczy w miesiącu jest kilka..... i to w mieście gdzie średnia zarobków przeciętnego człowieka to 1200 netto.
3. Poziom ligi z roku na rok spada na łeb na szyje - owszem liga się wyrównuje, ale tylko dlatego że czołowe drużyny prezentują coraz niższy poziom !!!!
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.81

Alan
Alan [181/371] 2007/10/11 00:57
Panie Jerzy zdecydowana wiekszosc ludzi ktora dzis ma duze majatki dorobilo sie w sposob nie zgodny z prawem badz prawo bylo pisane dla nich przez kolegow w Sejmie wiec czemu tu sie dziwic.
Nie porownujmy USA do Polski bo to zupelnie inna bajka.
Czerkawki wyjechal bodajze w 1991 roku a wiec wiec duzo go ominelo w kraju. Lata 89-98 to okres transformacji ktore przyniosly duzo zlego dla Polski i podzielily ludzi na biednych i bogatych.
Nie zgodze sie ze wiekszosc w kraju nie potrafi odroznic ludzi utalentowanych, przedsiebiorczych i pracowitych.

Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.78

jaro
jaro [856/1888] 2007/10/10 22:55
nie docenia się Stoczni co ? no i dobrze, im więcej ludzi będzie nas lekceważyło tym większa może być niespodzianka w naszym wykonaniu : )
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

[419/947] 2007/10/11 13:28
Pojmujesz to emocjonalnie. Lepiej napisz dlaczego się nie zgadzasz, a nie że się nie zgadzasz. Ja również uważam, że Stocznia z relatywnym spokojem załapie się do 6-tki, kadrowo wyszła nienajgorzej jednak, za Drzewieckiego Łopuski, za Hulta Vitek, za Hurtaja...Prokop, no ale chyba też prezentuje się przyzwoicie. Tylko Zachariasza nie zastąpiono chyba równie wartościowym zawodnikiem.
Osobiście uważam, że pan Zabrocki był najlepszym szkoleniowcem w zeszłym sezonie, a w tym jak do tej pory wyniki na miarę klubu zdecydowanie są. O ile nie uważam, ponownie, że Stoczniowiec to zespół na medal, to mogę się mylić, a w tym świetle raczej taki zespół z awansem do szóstki nie powinien mieć problemu.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.29

jaro
jaro [856/1888] 2007/10/11 15:44
zauważ, że ja w ogóle nie napisałem, że się nie zgadzam bo przecież sam nie wiem czy awansujemy do 6 (choć oczywiście na to liczę). Powiedziałem tylko, że nie docenia Stoczni i patrząc na miejsce w tabeli, skład i wyniki z najgroźniejszymi rywalami (Toruń, Sanok) chyba się nie minąłem z prawdą, nie sądzisz ?
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.4549 -
Firma w holdingu PMPG