A A A Drukuj Kanały RSS

Felieton: CAŁKIEM SERIO…(2)

2007/09/12 09:42
Felieton: CAŁKIEM SERIO…(2)

Można powiedzieć: Sezon ruszył jak nowa linia autobusowa tyle, że w niektórych pojazdach zabrakło benzyny czy też powietrza w oponach. To normalne gdyż okres przygotowawczy zdecydowanie różnił się w większości klubach.

Te różnice wynikają głównie z priorytetów i celów jakie stawiają sobie w tym sezonie szkoleniowcy poszczególnych klubów. Mimo wszystko można już mówić (pisać) o niespodziankach bo takowe były i to dość dużego kalibru.
 
Szukając w pamięci doszukuję się analogii jeśli chodzi o spotkanie Podhale- Polonia z sezonu…(?) chyba 92/93 gdzie do Nowego Targu przyjechał rozreklamowany ( skądinąd dużej klasy fachowiec ) przyszły trener reprezentacji Polski Ewald Grabowski. Sprowadził wysokiej marki obcokrajowców ( Agiejkin, Semierak później Alieksiejew ) a my jako …biedna już wtedy Polonia wygraliśmy inaugurujący mecz 3:2. Potem już było gorzej bo zdobyliśmy …tylko brązowy medal ( premią wtedy za III miejsce była wspólna kolacja po decydującym meczu w Janowie ) a Podhale zostało Mistrzem Polski i niejako przejęło po nas rolę dominatora hokejowej ekstraligi . Myślę że nikt by się w Bytomiu i Nowym Targu nie pogniewał gdyby sytuacja się powtórzyła .( W Targu raczej tak)
Ale idąc dalej. Dużym zaskoczeniem jest niewątpliwie postawa drużyny z Sosnowca, ponieważ przez wielu fachowców ( nie tych pseudo ) od samego początku była kreowana na wiodącą ekipę tego sezonu. Jednak analizując skład  wrażenie robią nazwiska a już nie koniecznie drużyna. W dobrym kolektywie musi być zachowana równowaga: młodość i doświadczenie, walczaki i strzelcy a to wszystko musi się zazębiać. I tu ważna –a w tym wypadku bardzo trudna- rola trenera, który te elementy musi poskładać w jedną całość. Dlaczego trudna w tym zespole? Ano dlatego że przy zbyt dużej ilości indywidualności brakuje walczaków a przybywa…gwiazd(?). Bardzo ceniłem jako zawodnika Jarka Morawieckiego i mam nadzieję że w roli…psychologa również sobie poradzi bo właśnie w mentalności, odrzuceniu własnych (indywidualnych) ambicji istnieje generalny problem tej drużyny. Niestety po dzisiejszym meczu widać, że to wielki problem tej drużyny a Jarek jako kolega większości zawodników nie bardzo panuje nad sytuacją.
Wręcz przeciwnie wygląda sytuacja odnośnie Torunia. Ta ekipa jest głodna wygrywania ponieważ powinna już wcześniej (sezon, dwa?) odnieść bardziej spektakularny sukces niż np. turniej im. L. Czachowskiego. Nie ukrywając sentymentu do Miasta Kopernika mam wielką nadzieję, że w tym roku potwierdzi wysokie oczekiwania i przynajmniej powtórzy niewątpliwy sukces jakim było wywalczenie brązowego medalu w czasach, gdy ja miałem wielką przyjemność tam grać i poznać sympatycznych ludzi. Mój były trener z reprezentacji juniorów M. Pysz( którego serdecznie pozdrawiam ) jest w tej chwili uważam odpowiednią osobą aby -w tym wypadku- studzić temperament  toruńskiej młodzieży! Tak trzymać!
Całkowicie innym problemem jest KH Sanok. To urocze miasteczko od lat miota się ze swoimi ambicjami i nie może tak do końca określić jaki wynik będzie tak naprawdę przedstawiać wartość drużyny. Temperament tamtejszych działaczy i kibiców dorównuje co najmniej temu z Nowego Targu lecz brak realizmu często przysłania zdrowy rozsądek. Szanuję ludzi ambitnych bo bez tego w tej dyscyplinie nie ma czego szukać lecz jestem również przeciwnikiem popadania ze skrajności w skrajność. Po aktywności na forach internetowych widać jak głodni sukcesu są tamtejsi kibice lecz ważnym jest aby włączyć w swoje wypowiedzi choć odrobinę obiektywizmu bo wtedy ta wypowiedź ma sens a nie jest odbierana jako bełkot niedowartościowanych ludzi. Grając w Sanoku poznałem przede wszystkim równych kolegów z drużyny. Wspólnie osiągnęliśmy jak do tej pory największy sukces w historii klubu ( IV m.) grając pół sezonu za darmo a i tak były głosy niezadowolenia podyktowane brakiem realnego spojrzenia. Dlatego dotychczasowe b. dobre występy drużyny Sanoka niech będą nagrodą za zaangażowanie ich wiernych kibiców w to co dzieje się w ich ukochanym Klubie. Lecz to co pisałem w pierwszym felietonie – nie psujcie tego co jest ! Sport to rywalizacja a nie zaplanowana gra komputerowa! Wierzę, że zapał i zaangażowanie ludzi hokeja w Sanoku wynagrodzą im dobre występy  ich pupili w tegorocznym… całym! sezonie bo to dobre miejsce na Wielki Hokej! ( niestety bywają takie mecze jak dzisiaj)
Na całkowicie przeciwnym biegunie można postrzegać środowisko Naprzodu Janów. Przesympatyczne, otwarte, uśmiechnięte i dowcipne społeczeństwo tej niewielkiej dzielnicy Katowic od lat wykonuje olbrzymią prace aby odzyskać dawny blask. Ciężko będzie o zawodników na miarę P.Kwasigrocha, Kasperczyka czy Adamca, ale jeżeli ilość zacznie przechodzić w jakość i takich gwiazd ta „kopalnia talentów” się doczeka. Zauważam dużo podobieństw do Bytomia gdzie się wychowałem. Tam też od lat jest walka o lepsze jutro a dawne gwiazdy np: Sikorski, Stebnicki, Puzio wychowali się praktycznie na jednym podwórku. A tu leży przyczyna pewnego zastoju sprzed lat zauważalna w obu Klubach. Dzieci z okolicznych osiedli przestały się garnąć do hokeja gdyż wszystko padało: zakłady pracy, kopalnie i in., a przecież to o nie opierała się działalność tych zasłużonych Klubów. Wytworzyła się pustka, którą dzięki upartości niektórych ludzi udało się wypełnić zarówno w Janowie jak i w Bytomiu. W tej chwili najważniejszym jest aby diamenty pojawiające się oszlifować a tu kłania się problem o którym wcześniej pisałem, czyli kształcenie trenerów i to dotyczy wszystkich Klubów. Nie zawsze dobry zawodnik będzie dobrym trenerem, ale na pewno jeśli do doświadczenia  zdobytego na lodzie dołączy nowoczesne metody szkoleniowe szanse na pozytywny skutek są wielkie. Często jest tak, że za szkolenie młodzieży biorą się zawodnicy odchodzący na przysłowiową emeryturę a wielu z nich nie pamięta metod treningowych sprzed 30-tu lat a jeśli już to pewnie tylko ok. 40-50% nadaje się do powielania w dzisiejszym, dużo szybszym i bardziej siłowym hokeju. To naprawdę musi się zmienić!
Na koniec Stocznia, która dzięki prezesowi Kosteckiemu i działaczom od lat z nim współpracującym jest Klubem sprawiającym wrażenie, że problemy w okresie przemian gospodarczych go nie dotyczyły. Gdzie jeszcze z 10 lat temu wszędzie było słychać lament i zgrzytanie zębów ( może poza krezusami z Oświęcimia ) w Gdańsku panowała niezwykła w tym okresie stabilizacja. Jedyne czemu można się dziwić jest to, że Włodarze Klubu nie wykorzystali zawirowań w innych ekipach i niejako na własne życzenie odpuścili walkę o najwyższe laury a przecież już w/g ideologii Marksa było, że: „Pracodawcy należy się tyle ile włożył” a tam biorąc pod uwagę wieloletnie – w tym wypadku zaangażowanie – należy się od dawna Mistrzostwo Polski. Jednak efekty tej stabilizacji są widoczne w grupach młodzieżowych, gdzie najważniejszą sprawą jest systematyczność. Trenerzy przecież tak naprawdę nie wiedzą kiedy z młodego organizmu eksploduje talent. W Stoczniowcu nie przespano tych chwil i tylko czekać jak za 3,4 lata własnymi wychowankami + kilku obcokrajowców wywalczą upragniony laur.
 
 
Co tydzień chciałbym też odnieść się choćby ogólnikowo- gdyż to nie jest relacja - do jakiegoś wybranego meczu a w tym wypadku będzie to spotkanie Naprzodu ze Stoczniowcem, którego świadkiem byłem w minioną niedzielę. Otóż ogólnie rzecz biorąc Janów pomimo zmiany trenera zachował swój styl prezentując lotną, ale na pograniczu ryzyka grę polegającą na użyciu jak najprostszych środków aby uruchomić aktywnych pod niebieską linią przeciwnika napastników i tym sposobem znaleźć sobie okazję do strzału. To się w wielu wypadkach nie udawało gdyż  zamiast strzału była zabawa w tym newralgicznym punkcie lodowiska. Z tego wynikały kontry skądinąd niefrasobliwe w wykonaniu Gdańszczan. Jeśli chodzi o ogólną ocenę przyjezdnych, rzuca się w oczy dużo mniejsza aktywność gry ciałem a to było kiedyś wizytówką tej drużyny. Niekoniecznie zaciętość, zaciekłość ale umiejętność wyuczona tego elementu gry.
 
 
To tylko wybrane konteksty całej naszej hokejowej rzeczywistości, ale nie sposób ująć wszystkiego co chciałoby się napisać w jednym felietonie. Następny chociaż po części będzie poświęcony zauważalnym problemom w innych nie opisanych wyżej klubach. A jest o czym pisać bo oprócz ekstraklasy istnieje również problem reprezentacji, sędziowania czy też naszej hokejowej centrali. Ubolewam szczególnie nad brakiem tej niezwykle widowiskowej dyscypliny sportu w mediach. A głównie w TV bo jak na razie edukację hokejową prowadzą… nocni stróże i „elita” TVP sport, która ma oglądalność na poziomie większego festynu we Włoszczowej. Europa ( nie tylko zachodnia ) uciekła nam pod względem marketingowym i nie koniecznie możemy się tłumaczyć Radzieckim zniewoleniem, które minęło 18 lat temu a nasz nowy ustrój nazywany też kapitalistycznym ( przyp. od kapitału ) nie zawsze jest w tym wypadku widoczny.
10 lat temu na bazie transmisji z meczy NBA wykreowała się koszykówka, kilka lat temu znaleziono bogatego sponsora reprezentacji siatkarzy itp., a hokej jest na szarym końcu.
Jednak jestem przekonany, że przyszłość tej dyscypliny jest pozytywna tylko jak już pisałem muszą powstawać nowe obiekty a co za tym idzie Kluby i wtedy przy równie pozytywnym nastawieniu głównie władz samorządowych można stworzyć coś wartościowego nie oglądając się na innych.
 
 
...Cieszmy się z tego co jest, sezon jest długi i jeszcze nie jedno nas zaskoczy a taki rzeczywisty układ sił w naszej ekstraklasie zarysuje się dopiero po I rundzie czego nie omieszkam skomentować.
 
Ps. Dziękuję za wszystkie pozdrowienia i komentarze ( nawet te krytyczne, ale merytoryczne)
Jerzy Sobera
 

Źródło: Hokej24.pl
Wyświetleń: 5739
PLH: Kontuzja Przemysława Witka Następny »

arch Dodał/a: arch
Napisał/a 120 artykułów
Aktualna ocena: 3.67
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Facundus
Facundus [7/21] 2007/09/14 13:21
(...)my jako …biedna już wtedy Polonia wygraliśmy inaugurujący mecz(...)
Mam sentyment do tego meczu, ponieważ to był jeden z pierwszych, jakie pamiętam, na jakie zabierał mnie ojciec.
Gdzie te czasy, kiedy mogliśmy widzieć Towimor Toruń, Tysovie Tychy, Naprzód Janów był silnym rywalem.
Ach wtedy to były mecze, hale pękały w szwach, a w telewizji i radiu i prasie nie dyskryminowało się tej pięknej dyscypliny sportu - jak teraz.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.2

tony78
tony78 [285/793] 2007/09/13 15:34
Moze felieton Jurka nie jest napisany jezykiem dziennkikarskim. Ale popatrzecie na to z innej strony. Popatrzcie ile on ma lat, w jakich czasach sie wychowywal i jaka byla wtedy jego edukacja. Niektorzy w tym czasie jak mogli edukowali sie dalej, a on tyral ciezko na treningach. W kadrze byl nie za ladne oczy lecz za to co osiiagnal treningami. Powiem szczerze ze wielu zawodnikow chciałoby osiągnac tyle co on. Moze z roku na rok gral slabiej, ale lata leca. To co robil prywatnie i taki inne "rzeczy" to juz jego sprawa. A teraz uderzmy sie kazdy w piers i powiedzmy czy my tego nie robimy?? Czepiamy sie chlopaka ze napisal prostym jezykiem?? Moze i tak ale nie badzmy wybredni - napisal jak umie - ale jest to jego zdanie. Pamietam go jeszcze z gry w Sanoku - nie ukrywam poznalismy sie osobiscie. Juz wtedy marzyl by cos pisac o hokeju na internecie-a bylo to dobrych pare lat temu. Teraz widze ze krok po kroku realizuje swoje marzenia. Jurek pozdrowienia z Sanoka.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.06

19Naprzod20
19Naprzod20 [229/633] 2007/09/13 06:50
W Janowie Kopalnia niepadla ,wiec niewiem skad te info ze glowny zaklad padl ...no jasne Slask to od razu cos musi padac, najpierw panie redaktorze miej poprawne info , potem pisz

A moze cie to zainteresuje ...jak NJ padl w 98 r to moim koledzy ktorzy trenowali w zakach , juniorach przeniesli sie do Zaglebia lub STS Gdansk , niektorzy zostali i za swoja kase czyli rodzicow jezdzili na lodowiski GKSu w spodku i tam trenowali (za wszystko oni placili)
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.23

iras
iras [834/1256] 2007/09/12 23:54
czy felieton oczywisty, czy też nie, trzeba o tym pisać. miał byc hokej w tv i gdzie jest, jakieś smieszne epizody

pozdro

STS
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.14

jaro
jaro [856/1888] 2007/09/12 14:51
"W Stoczniowcu nie przespano tych chwil i tylko czekać jak za 3,4 lata własnymi wychowankami + kilku obcokrajowców wywalczą upragniony laur." taa zwłaszcza jak się będzie najzdolniejszych wychowanków jak przykładowo Bagiński, Drzewiecki pozbywało lekką ręką. Gdybyśmy zatrzymywali tych najlepszych to Mistrza byśmy może już dawno mieli.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

jaro
jaro [856/1888] 2007/09/12 14:53
"Jeśli chodzi o ogólną ocenę przyjezdnych (Stoczni), rzuca się w oczy dużo mniejsza aktywność gry ciałem a to było kiedyś wizytówką tej drużyny. Niekoniecznie zaciętość, zaciekłość ale umiejętność wyuczona tego elementu gry." no właśnie niestety z rzadka już tylko można zobaczyć jakieś fajne drzewo czy czyste obicie o bandę : /
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

[12/30] 2007/09/12 14:27
Jurek, za 3-4 lata w Stoczni nie bedzie gral zaden wychowanek, bo juz brakuje juniorow...Niektorzy wyjezdzaja do Szwecji, reszta konczy w amatorach, a najlepszych wychowankow sprzedaje sie do innych klubow.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.67

hockey-fan
hockey-fan [6/18] 2007/09/12 12:35
A co do hasła p. Jerzego Sobery:
"Ps. Dziękuję za wszystkie pozdrowienia i komentarze ( nawet te krytyczne, ale merytoryczne)"

... to wkleje pewien fragment zaczerpnięty ze strony Polonii Bytom (wtedy jakoś nie miał Pan ochoty na merytoryke?)

"poniedziałek, 30 styczeń 2006
Na prośbę kapitana drużyny Jerzego Sobery strona internetowa kończy swoja działalność, tym samym anulowany zostaje konkurs na zawodnika miesiąca (grudnia i stycznia).

Chciałbym w swoim imieniu podziękować wszystkim, którzy przez te lata współtworzyli ten serwis, wkładali w to swój czas, umiejętności i pieniądze.

Chciałbym także życzyć drużynie wszystkiego najlepszego i rychłego awansu w szeregi Ekstraligi.
"
Zgłoś naruszenie
Ocena: 1.4

33-wawrzkiewicz
33-wawrzkiewicz [25/75] 2007/09/12 12:28
pozdrowienia dla Ciebie Jerzy #6 z Sanoka
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.33

therack
therack [594/1654] 2007/09/12 11:44
Szanowny Panie:cytowanie z zamiłowaniem przez Pana ideologicznego współtwórcy najbardziej zbrodniczego systemu w historii ludzkości i błędna pisownia przymiotnika "radziecki" (w j.polskim przymiotniki pisze się z małej litery)świadczy o tym do jakiej epoki Pan tęskni.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.52

cocktail
cocktail [101/181] 2007/09/12 12:15
Popieram !!!
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.3

33-wawrzkiewicz
33-wawrzkiewicz [25/75] 2007/09/12 12:43
błąd to fakt ale chyba trochę przesadzacie
ludzie uzyskujący w tym roku 70% z języka polskiego na maturze piszą "matura rozszeżona" w erze internetu błędy zdarzają się coraz częściej sam się na nich często łapię
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.33

therack
therack [594/1654] 2007/09/12 18:48
Nie było moją intencją wytykanie błędu,który,jak słusznie zauważyłeś może popełnić każdy.Ja,w kontekście cytatów z Marksa napisanie owego przymiotnika z dużej litery odebrałem jako wyraz hołdu złożonego przez Autora.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.52

Pabis-PB
Pabis-PB [7/22] 2007/09/12 19:54
odebrałem to podobnie
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.33

komornik
komornik [40/78] 2007/09/12 11:36
na temat Tychów Pan sobera nie wyrobił sobie jeszcze zdania :))))
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.33

hockey-fan
hockey-fan [6/18] 2007/09/12 11:32
Witam...

Piszę bo widzę, że Pan Jerzy po zakończeniu swej kariery szuka chyba naiwnych żeby dorobić na boku ... to w Rudzie Śląskiej, to felietonami, uważając się za eksperta w dziedzinie krytyki zarówno zawodników jak i warsztatu trenerskiego.

Śmieszna osoba wzięła się za pisanie o rzeczach oczywistych... bo wszystko co jest napisane w tym pseudo-felietonie zostało już przedstawione zarówno w relacjach, jak i komentarzach.

Pozdrawiam.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 1.4

Kuba-14
Kuba-14 [143/429] 2007/09/12 16:18
i tu sie zgadzam...
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.48

[12/34] 2007/09/12 11:27
Hmm nie do konca zgadzam sie z tym co napisał Pan o druzynie z Sanoka... no ale cóż kazdy ma swoj punkt widzenia a ja najwidoczniej mam inny

benek24
benek24 [20/62] 2007/09/12 10:59
"rownych kolegow z druzyny" w sensie sportowym czy co bo z twoich wystepow pamietam ze oprocz paru meczy na przyzwoitym poziomiomie nic ciekawego nie zaprezentowales moze byles na olimpiadzie szacuneczek ale dla mnie teraz wymondrzanie sie na temat polskiego hokeja w twoim przypadku to bzduza a pozatym ty wogole pamietasz cos tamtego czasu w sanoku woda zryla ci pamiec moze najpierw sie zaszyj co?
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.53

frangelo
frangelo [435/538] 2007/09/12 11:47
Widać, że w Twoim wykonaniu jest to 2 komentarz na portalu, co znaczy, że zarejestrowaleś się tu specjalnie z okazji tego felietonów, a to już sukces Jurka Sobery!! znaczy, że coś drgnęło w głowie. Podobnie poniżej hockey_fun - śmieszne - ten poraz pierwszy komentuje na portalu, widać jakiś fanatyczny wróg autora :-) / Pozdrawiam, bardzo ciekawy felieton! Fajnie, że byli hokeiści mają zdolnosci pisarskie i jeszcze im się chce coś robic...
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.42

hockey-fan
hockey-fan [6/18] 2007/09/12 12:04
Odpowiedź dla "frangelo" :) Może masz nieco racji w stwierdzeniu: " że zarejestrowaleś się tu specjalnie z okazji tego felietonów". Ale to nie do końca tak. Interesuje się hokejem już od kilku lat, chodzę na mecze, znam realia polskiego hokeja... po prostu się interesuje więcej lub mniej:)
A to co mnie tak zdenerwowało to fakt, że Pan Jerzy Sobera, niedawno kapitan Bytomskiej Polonii, który odszedł z drużyny w małym, nazwijmy to skandalem „skandalem”, związanym ze swoją osobą (kto wie, ten wie o co chodzi) staje się teraz wykreować na autorytet, zrzucając przy tym winę kibiców " psujących tego co jest". Dla mnie jest to po prostu osoba fałszywa.

Taka jest moja opinia i nikomu jej nie narzucam.

Pozdrawiam.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 1.4

Sowsson
Sowsson [493/987] 2007/09/12 13:12
Alez co Ty benek opowiadasz. Jerzy Sobera gral w SKH na wysokim poziomie do czasu gdy pewna gnida ze Stoczniowca (nie pamiętam nazwiska tego smiecia) rzuciła go na otwarte drzwi do boksu. Pan Jerzy pojechal karetką do szpitala i po tej przykrej kontuzji nie odzyskal juz dawnej formy. Zreszta za całą sytuację zapłacił inny gracz Gdanska (niestety rowniez nie pamietam nazwiska), wprost wgnieciony w bandę przez Marcina Ćwikłę- niestety musiał zakończyć karierę... Pamięta ktoś może jak nazywali się ww. gracze?
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.23

toruniakk
toruniakk [367/749] 2007/09/12 14:43
Chłopie nie umiesz napisać poprawnie po polsku mądry tylko piszesz WYMONDRZANIE(!) a oceniasz kogoś wypowiedź. Sam pewnie abstynent jesteś ? Przyznaję, że poziom artykułu nie jest najwyższy pod względem dziennikarskim ale żeby troszkę prawdy o Ssanoku doprowadzało do takich odpowiedzi to przesada i brak kultury. Jurka Soberę pamiętam z gry w Albertville i u nas w Toruniu i uważam, że zawodnikiem był dobrym i solidnym. Natomiast słabość do alkoholu to wada 90% mężczyzn, więc po co takie teksty ,jak facet już czynnym sportowcem nie jest?
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.92

jaromir21
jaromir21 [175/457] 2007/09/14 04:17
wedlug p. Sobery jest cudownie - zyc nie umierac!!!
Napisz Pan czemu wychowankowie szkoly MISTRZOSTWA tylko w 5 lidze moga grac??? Oczywiscie chodzi mi o kraje gdzie w hokeja naprawde potrafia grac!
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.21

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.6092 -
Firma w holdingu PMPG