Hokej Sport24.pl » Hokej » Aktualności
Unia znów przegrywa z Sanokiem
2012/01/13 21:29

Sanok
Sport24.pl
Piątek trzynastego dla Unii Oświęcim okazał się bardzo pechowy. Mimo wyrównanego meczu z Sanokiem i wielu szans bramkowych, gracze znad Soły opuścili sanocką Arenę na tarczy, a do remisu zabrakło im aż dwóch oczek.
Pierwsza tercja od początku do końca opanowana została przez gospodarzy. Na ekipie Unii cieniem położyła się długa podróż, która odbiła się opóźnionym wejściem w rytm meczu przez biało-niebieskich. Już w 3 minucie po pierwszym gwizdku pokonany został Krzysztof Zborowski. Autorem gola był Michał Radwański, a punkty za asystę zaliczyli Krzak oraz Vitek. Dobra szybka gra sanoczan kosztowała gości ogromne ilości energii. Oświęcimianie notorycznie przegrywali pojedynki szybkościowe 1 na 1. Tym sposobem stracili drugą bramkę. Po akcji defensywnej krążek wyprowadził Martin Vozdecky i wypracował sytuację 2 na 1. Zapała obsłużony przez Czecha dopełnił formalności i umieścił gumę w siatce. W 17 minucie mamy juz 2-0. Na minutę przez syreną kończącą tercję pod bramką Zbory Zapała kapitalnie odnalazł nieupilnowanego Kolusza. Celne podanie zakończone golem ustaliło wynik 1 tercji na 3:0.
Słabo grająca w pierwszej odsłonie Unia na drugą wyszła zupełnie odmieniona. Zawodnicy nabrali szybkości i teraz to oni dominowali na lodzie. W 7 minucie z groźną kontrą wyjechali sanoczanie, a sytuacji nie zmarnował Ivo Kotaska, który zachowując się jak nominalny napastnik, mocnym strzałem z nadgarstka zdjął pajęczynę z okna bramki Zborowskiego. Po tej akcji szwedzki szkoleniowiec oświęcimian podjął decyzję o zmianie bramkarza, a między słupkami stanął Witek. Reszta tercji należała w stu procentach do gości. Stwarzali dużo więcej akcji, a gospodarze zepchnięci zostali do głębokiej defensywy. Już w 40 sekund po kontrze ostatnim glu, pierwszą bramkę dla unitów zdobył Robert Krajci. W połowie drugiej odsłony straty Unii zmniejszył Petr Tabacek lokując krążek pod poprzeczką Odrobnego strzałem z backhandu. Tylko pech sprawił, że 2 tercja nie skończyła się remisem, gdyż rażącą nieskutecznością popisali się napastnicy Unii.
Trzecia tercja rozpoczęła się ofensywą gości. Już 25 sekund po pierwszym gwizdku kontaktowego gola zdobył Tabacek, zwiększając swój dorobek bramkowy do dwóch trafień. W serca sanoczan mógł wkraść się niepokój, gdyż z pewnego 4-0 zrobiło się bardzo niepewne 4-3. Jednak lider tabeli pokazał klasę i zimną krew. W ostatnich 20 minutach mniej było błędów defensywnych pod bramką Odrobnego. Ta tercja była też najbardziej wyrównana ze wszystkich, może na wskutek uszczuplenia sił, a może wyciągnięcia wniosków z dwóch poprzednich. Jednak ostatnie słowo należało do sanoczan. W 54 minucie Malasiński ofiarnie wyłuskał krążek spod kija defensora Unii. Guma trafiła do Gruszki, którypewnie ominął Witka i ustalił wynik na 5:3. Na trzy i pół minuty przed końcem Unia zdjęła bramkarza jednak nie odbiło się to już na wyniku. Gospodarze święcili drugi w ciągu 15 dni trumf nad oświęcimianami, a goście znów musieli przełknąć gorycz porażki.
Ciarko PBS Bank – Aksam Unia 5-3 (3-0; 1-2; 1-1)
3;21 1-0 Radwański
16;22 2-0 Zapała
19;23 3-0 Kolusz
26;04 4-0 Kotaska
26;48 4-1 Krajci
31;50 4-2 Tabacek
40;52 4-3 Tabacek
53;45 5-3 Gruszka
Słabo grająca w pierwszej odsłonie Unia na drugą wyszła zupełnie odmieniona. Zawodnicy nabrali szybkości i teraz to oni dominowali na lodzie. W 7 minucie z groźną kontrą wyjechali sanoczanie, a sytuacji nie zmarnował Ivo Kotaska, który zachowując się jak nominalny napastnik, mocnym strzałem z nadgarstka zdjął pajęczynę z okna bramki Zborowskiego. Po tej akcji szwedzki szkoleniowiec oświęcimian podjął decyzję o zmianie bramkarza, a między słupkami stanął Witek. Reszta tercji należała w stu procentach do gości. Stwarzali dużo więcej akcji, a gospodarze zepchnięci zostali do głębokiej defensywy. Już w 40 sekund po kontrze ostatnim glu, pierwszą bramkę dla unitów zdobył Robert Krajci. W połowie drugiej odsłony straty Unii zmniejszył Petr Tabacek lokując krążek pod poprzeczką Odrobnego strzałem z backhandu. Tylko pech sprawił, że 2 tercja nie skończyła się remisem, gdyż rażącą nieskutecznością popisali się napastnicy Unii.
Trzecia tercja rozpoczęła się ofensywą gości. Już 25 sekund po pierwszym gwizdku kontaktowego gola zdobył Tabacek, zwiększając swój dorobek bramkowy do dwóch trafień. W serca sanoczan mógł wkraść się niepokój, gdyż z pewnego 4-0 zrobiło się bardzo niepewne 4-3. Jednak lider tabeli pokazał klasę i zimną krew. W ostatnich 20 minutach mniej było błędów defensywnych pod bramką Odrobnego. Ta tercja była też najbardziej wyrównana ze wszystkich, może na wskutek uszczuplenia sił, a może wyciągnięcia wniosków z dwóch poprzednich. Jednak ostatnie słowo należało do sanoczan. W 54 minucie Malasiński ofiarnie wyłuskał krążek spod kija defensora Unii. Guma trafiła do Gruszki, którypewnie ominął Witka i ustalił wynik na 5:3. Na trzy i pół minuty przed końcem Unia zdjęła bramkarza jednak nie odbiło się to już na wyniku. Gospodarze święcili drugi w ciągu 15 dni trumf nad oświęcimianami, a goście znów musieli przełknąć gorycz porażki.
Ciarko PBS Bank – Aksam Unia 5-3 (3-0; 1-2; 1-1)
3;21 1-0 Radwański
16;22 2-0 Zapała
19;23 3-0 Kolusz
26;04 4-0 Kotaska
26;48 4-1 Krajci
31;50 4-2 Tabacek
40;52 4-3 Tabacek
53;45 5-3 Gruszka
Źródło: własne
Wyświetleń: 1795
Aktualna ocena:
5
kliknij aby ocenić
POWIĄZANE ARTYKUŁY
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








