Początek końca? MOSiR zamiast pomagać klubowi to utrudnia mu normalne funkcjonowanie!

GKS Katowice
hokej24
Wydawałoby się, że w HC GKS Katowice wszystko zmierza we właściwym kierunku, zatrudnienie trenera Jacka Płachty oraz generalnego managera Damiana Adamusa pozwala patrzeć działaczom katowickiego pierwszoligowca w przyszłość pozytywnie. Cały czas jednak dobrą atmosferę swoimi poczynaniami mąci Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Katowicach pod batutą Pana Dyrektora Stanisława Wąsali.
Zaczęło się niewinnie od zerwania wszystkich logotypów firm, które wspomagają klub. Wykonanie nowych reklam na bandzie naraża klub na dodatkowe koszty minimum 5000 złotych, a warto zaznaczyć że pracownicy MOSiRu pozostawili jedynie reklamę Miasta Katowice oraz....samego MOSiRu, które wykonał i wykleił klub. Akcja ta miała miejsce po ukazaniu się artykułu w Gazecie Wyborczej, choć nikt z klubu niczego złego nie powiedział pod adresem MOSiRu.
Następnie zaczęły się problemy z lodem, o których chyba już wszyscy doskonale wiedzą. Najpierw była rzekoma awaria, potem bilans ekonomiczny, który nie pozwalał zamrozić dwóch lodowisk w okresie przygotowawczym, natomiast najnowszym pomysłem na opóźnienie zamrożenia lodu na małej hali Spodka jest rozłożenie tam parkietu koszykarskiego, który cierpliwie od ponad tygodnia czeka aż ktoś go pomaluje. Mało tego, że parkiet potrzebny jest dopiero na lipiec 2011 roku to dodatkowo można było go rozłożyć na dużej hali Spodka gdzie obecnie nic się nie dzieje, dzięki temu lodowisko byłoby już zamrożone. Nadal nie wiadomo kiedy lód zagości w Spodku choć liga rusza już za 10 dni!
Tylko przytomność działaczy HC GKS, którzy nauczeni doświadczeniami z poprzednich lat postanowili rozegrać trzy pierwsze kolejki na wyjeździe w obawie przed brakiem lodu. Jak widać była to słuszna decyzja bo MOSiR po raz kolejny nie wywiązałby się z wyznaczonego terminu. Zamknijmy temat lodu i przejdźmy do kolejnego paradoksu jakim są pomieszczenia biurowe i gospodarcze zajmowane przez klub.
Zacznijmy jednak od początku, półtora roku temu MOSiR oznajmił, że zamierza przeprowadzić remont w pomieszczeniach biurowych w związku z tym całą cześć administracyjną klubu przeniesiono chwilowo na stadion GKS Katowice przy ulicy Bukowej. Owe "chwilowo" trwa już 18 miesięcy i choć remont skończył się dawno temu to klub nadal nie odzyskał swoich pomieszczeń. Nie pomogły nawet zapewnienia samego Prezydenta Katowic Pana Piotra Uszoka, który przy okazji uroczystego otwarcia turnieju Sandvik Cup 2010 obiecał przywrócenie wszystkich zajmowanych pomieszczeń.
Działacze katowickiego pierwszoligowca teraz z Damianem Adamusem na czele nie mają nawet gdzie przyjąć potencjalnych sponsorów, nie dość że obecne biuro znajduje się na stadionie piłkarskim to dodatkowo gabarytami przypomina raczej przedpokój niż miejsce poważnych rozmów. Kulminacją całego zamieszania jest najnowszy plan Pana Dyrektora Wąsali, który obecnie zaczyna ponowną przebudowę biur niegdyś zajmowanych przez katowicki klub. Mają tam powstać nie co innego jak..ubikację dla kibiców!
Jest to jawne dyskryminowanie klubu i spychanie go nie w stronę powrotu do osiągnięć sprzed paru lat, a raczej do książek o hokeju gdzie za kilka lat będzie można przeczytać, że HC GKS Katowice był kilka razy mistrzem Polski jednak "umarł" śmiercią naturalna nie otrzymując tego co się klubowi należy.
Dziwne jest to że, władze miasta potrafią zaangażować się i wspomóc finansowo piłkarzy GKS Katowice, a hokeistom którzy nie chcą pieniędzy, a jedynie powrotu do normalności nie są skłonni nawet wynająć biura czy zamrozić na czas lodu. Tematu pomieszczeń gospodarczych klubu, które również musiały zostać opustoszone przy powyższych wydarzeniach nie ma nawet co poruszać.
Optymizm wokół katowickiego hokeja znacznie zmalał i nawet ostatnie dokonania działaczy jak wspomniane zatrudnienia trenera i generalnego managera nie wzbudziły w Mieście zaufania i chęci nawet nie pomocy, a bycia partnerem dla tak zasłużonego klubu.
Źródło: www.hcgks.katowice.pl
Wyświetleń: 1073
Mimo usilnych starań Miasta i MOSIRu, zniszczenia hokeja w Katowicach , klub wciąż się trzyma
płakać się chce...










Blipnij








