Kapitalne widowisko

Cracovia Kraków
Hokej24
Hokeiści Comarch Cracovii walczyli do ostatniej sekundy, ale nie udało im się wygrać pierwszego spotkania finałowej rywalizacji z Wojas Podhalem Nowy Targ. Podopieczni trenera Rudolfa Rohačka przegrali 3:4. Na ogromne pochwały zasłużyli kibice „Pasów”, którzy na lodowisku przy ulicy Siedleckiego 7 stworzyli niepowtarzalne widowisko!
Migające lasery, różnokolorowe reflektory podświetlające hale, a w środku buchające ognie, występy zespołów muzycznych i tłumy ludzi. W Krakowie można było poczuć atmosferę finału play-off hokeja na lodzie. Na szczęście zawodnicy obu drużyn starali się dorównać organizatorom i zagrali całkiem dobry mecz.
Obie drużyny od początku rzuciły się do ataków. W ciągu pierwszych pięciu minut oglądaliśmy szybką i ambitną walkę. Więcej z gry mieli gospodarze, którzy częściej atakowali a ich akcje kończyły się strzałami. Gdy w 6 minucie i 27 sekundzie sędziowie podyktowali pierwszą karę w meczu dla zawodnika Pasów Landowskiego Podhale w czasie przewagi zdołało tylko raz zmusić Radziszewskiego do interwencji. Chwilę potem to Pasy grały w przewadze i były bliskie zmiany wyniku jednak Zborowski był na posterunku. Z czasem gra zwolniła tempo, ale na lodowisku nadal było ciekawie, głównie za sprawą zawodników gospodarzy, którzy częściej atakowali i oddawali strzały na bramki rywali. Po 15 minucie Podhale zostało zamknięte w swojej tercji obronnej, lecz nie przyniosło to żadnej zdobyczy bramkowej dla krakowian. Odetchnęli dopiero gdy Drzewiecki dostał dwie minuty kary, ale krakowscy obrońcy skutecznie w tej tercji blokowali napastników gości i po 20 minutach meczu było 0:0. W tej części gry Pasy miały przewagę lecz nie przyniosła im ona żadnych bramek.
Druga tercja to już zdecydowanie lepsza gra Podhala. Znów zaczęło się od groźniejszych ataków miejscowych, ale Zborowski nie dawał się zaskoczyć. Po krótkim okresie słabszej gry obu drużyn w 26 minucie i 11 sekundzie wreszcie doczekaliśmy się bramki. Po ostrej walce na bandach Podhale przejęło krążek w tercji Cracovii i wyprowadziło szybki kontratak który strzałem z bliskiej odległości zakończył Kmiecik. Mecz ożywił się. Podhale rzuciło się do ataku chcąc szybko strzelić drugą bramkę ale to Pasy miały się z czego cieszyć. Po zamieszaniu pod bramką Zborowskiego krążek do bramki wpakował Łopuski. Podhale jednak nie zwolniło tempa i wciąż atakowało co chwilę wjeżdżając rozpędzone do tercji krakowian. W pewnym momencie przy grze 5 na 5 górale założyli zamek w tercji Cracovii, która musiała ratować się nieczystym zagraniem by wybić rywali z rytmu. W 36 minucie Podhale dopięło swego, ale na pewno nie spodziewało się, że przyjdzie im to tak łatwo. Po lekkim strzale zza niebieskiej Radziszewski źle przyjął krążek na kij i skierował go do własnej bramki. 39 sekund później znów błąd trochę zagubionych graczy Cracovii bezlitośnie wykorzystany przez gości i po mocnym strzale Baranyka pada kolejna bramka dla Podhala. W tej tercji Pasy zostały rozłożone na łopatki mimo statystycznej przewagi w strzałach.
Trzecia tercja znów zaczęła się od ataków Cracovii, lecz jak zwykle nieskutecznych. Podhale dość szybko złapało karę, w ciągu następnej minuty dwie kolejne i mieliśmy 3 zawodników z Nowego Targu na ławce kar. Pasy nie mogły nie wykorzystać takiej szansy i Dudas pięknym strzałem z dystansu pokonał Zborowskiego. Zaraz po zakończeniu ostatniej kary Podhale wyszło z szybką kontrą. Pierwszy strzał w tej tercji i od razu gol. Kolusz podwyższa wynik na 2:4. W 45 minucie nowotarżanie wyprowadzają szybką kontrę, Kolusz został sfaulowany przed bramką i sędzia podyktował karnego, ale Radziszewski nie dał się pokonać. Pasy odpowiedziały natychmiast szybką akcją i Musiał ustalił wynik na 3:4. Do końca meczu oglądaliśmy szybką, ambitną grę obu drużyn. Podhale było częściej przy krążku, a Pasy przeprowadzały groźne kontry i za wszelką cenę starały się odmienić losy spotkania niestety, dla ich licznie przybyłych kibiców, nieskutecznie.
Podhale zasłużenie wygrało pierwszy mecz finałowy i wyrównało stan rywalizacji na 1:1. Obie drużyny pokazały ładny, miejscami bardzo szybki hokej i trudno wskazać faworyta tej rywalizacji. Wygra ta drużyna która wytrzyma to tempo do końca i nie odpuści.
ComArch Cracovia – Wojas Podhale 3:4 (0:0, 1:3, 2:1)
0:1 - Kmiecik (Ivičič) 26:11 (5/5)
1:1 - Łopuski (Musial) 28:26 (5/5)
1:2 - Kapica 36:10 (5/5)
1:3 - Baranyk (Bakrlik) 36:49 (5/5)
2:3 - Dudaš (Łopuski) 41:26 (5/3)
2:4 - Kolusz (Baranyk) 43:56 (5/5)
3:4 - Musial (Łopuski, Radwański) 45:33 (5/5)
Comarch Cracovia: Radziszewski (Rączka) – Csorich, Bondarevs, L. Laszkiewicz (2), Słaboń, D. Laszkiewicz (2) – Dudaš (2), Dulęba, Radwański, Musial, Łopuski – Kłys (2), Wajda, Piotrowski, Pasiut, Drzewiecki (2) – Landowski (2), Guzik, Witowski, Biela (2), Rutkowski.
Wojas Podhale: Zborowski (Furca) – Ivičič, Sulka, Malasiński, Zapała (4), Kolusz – Sroka (2), Dutka, Baranyk, Voznik (2), Bakrlik (2) – Galant, Łabuz, Kapica, Dziubiński, Kmiecik – Kret, Iskrzycki, Ziętara (2), Bryniczka, Gaj.
Kary: 14 min. - 12 min.
Sędziowie główni: Włodzimierz Marczuk i Grzegorz Dzięciołowski.
Widzów: ok. 2350.
autor: Maciej Bujak
Źródło: hokej24.pl / cracovia.pl
Wyświetleń: 4201
a mecz baardzo wyrównany ..
Gratuluję Podhalu świetnego meczu. Nie dane mi było oglądać go na żywo, ale razem ze znajomymi zgodnie stwierdziliśmy, że tempo spotkania jest niesamowite! Gratulacje jeszcze raz. Liczę na moją drużynę. PODHALE!!
Pozdrowienia Z Nowego Sącza - jestesmy z Wami
1-0 bonus
1-1
2-1
2-2
2-3
3-3
3-4 MISTRZ DLA PODHALA! NA NASZYM LODZIE!
HEJ HEJ!! PODHALE!
Jak to widzicie kibice cracovii? ;-)
Podhale miało za zadanie wygrać choć jeden meczyk w krak i to zrobili,nawet jak nie uda się wygrać dzisiaj to i tak mamy 100% założenia,a crac tylko 50%.
Ja wierzę że finisz tego sezonu będzie dobry,jak ten półfinał 3 lata wstecz.
Mistrz!!!Mistrz!!!PODHALE!!!
i gadanie ze Cracovia nie pokazala na co ich stac...Gra sie tak na ile przeciwnik pozwoli!!!!
TYLKO TYSKI GKS
Postawiłem dużą kase u buka na Cracovie, jestem pewien ich zwycięstwa.
pokaż mi chociaż jedną taką moją wypowiedź.
fLustLata szukaj sobie u siebie.










Blipnij







