Hokej
Sport24.pl »
Hokej »
Aktualności
Legia czwarta w Grupie C
2010/02/08 20:24

Legia Warszawa
hokej24
W miniony weekend Legia Warszawa wykonała swój hokejowy plan tylko połowicznie. Wprawdzie w niedzielę rozbiła słabe rezerwy Cracovii aż 19-1 (!), ale dzień wcześniej w meczu z rywalem, który teoretycznie wydawał się w jej zasięgu doznała klęski w postaci wyniku 0-4. Mimo tej wpadki – Legia awansowała do Play Off z 4 miejsca w Grupie C. Aby awansować do ekstraklasy Legia musi pokonać dwóch rywali (rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych).
6.02.2010 LEGIA WARSZAWA 0–4 MMKS NOWY TARG
W sobotę 6 lutego o godzinie 15:30 hokejowa Legia Warszawa podejmowała u siebie MMKS Nowy Targ. Celem Legionistów na ten mecz było przeskoczenie rywala w tabeli. Zapewnioną dalszą grę o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej hokeiści z Warszawy mieli już wcześniej, a więc jakiegoś nadzwyczajnego ciśnienia nie było. Wynik zaskoczył jednak wszystkich.
Przed spotkaniem miała miejsce minuta ciszy dla zmarłego Wiesława Gillera, wydawcy słynnej gazety „Nasza Legia”.
Mecz od 1 minuty nie porywał. Legia osiągnęła delikatną przewagę, którą miała także z początku II tercji. Raziła jednak nieskuteczność i błędne decyzje w wykonaniu np. Bułanowskiego. To co przeszło w juniorach, w seniorskiej Legii już nie przejdzie…Czasami trzeba podać zamiast za wszelką cenę samemu chcieć się wpisać na listę strzelców. Kiedy jednak wydawało się, że gol dla stołecznej ekipy jest tylko kwestią czasu i niesieni fantastycznym dopingiem Legioniści przełamią tą nieporadność pod bramką – gola zdobyli goście. II tercja zakończyła się wynikiem 0-1 i ostateczne rozstrzygnięcie było sprawą otwartą. Wcześniej Legia nie wykorzystała rzutu karnego!
Niespodziewanie w ostatniej odsłonie spotkania niemoc Legii pogłębiała się, a za ciosem poszli hokeiści MMKS. Trzy gole wbite gospodarzom wprawiły w osłupienie zebranych na Torwarze kibiców. Nie tak to miało wyglądać i taki wynik trzeba nazwać sporą niespodzianką. Legioniści w tym sezonie nieczęsto przegrywają u siebie tak wysoko.
Po ostatniej syrenie hokeiści z Warszawy spuścili głowy i szybko podziękowali nielicznym już obecnym na hali kibicom po czym opuścili lodowisko. Niespodziankę potęguje fakt, iż MMKS Nowy Targ zagrał z Legią bez rozgrzewki na lodzie.
Jeśli chodzi o kibiców to tych pojawiło się na Torwarze 299 ze względu na ograniczenia. Przez dwie tercje prowadzony był głośny doping. W ostatniej odsłonie meczu doping przestał być prowadzony. Jeden z hokeistów CWKS dziwił się potem czemu część widzów opuściła halę, a chodziło o nic innego jak przejazd na rozgrywany o 19:00 mecz koszykarzy Legii. Bemowo jest daleko i kibice, którzy nie są samochodami – są zmuszeni wyrywać się wcześniej z Torwaru. W sumie fakt, sportowcy nie muszą tego rozumieć…Taka warszawska specyfika.
LEGIA: Strąk, Bogus, Szaniawski M., Grzesik, Rostkowski G., Bułanowski, Wardecki, Floriańczyk, Bepierszcz, Komorski, Grunwald, Pawłowski M., Garbarczyk, Wiśniewski, Plechawski, Wąsiński, Kran.
MMKS: Niesłuchowski, Kapica, Cecuła, Sulka, Neupauer, Michalski, Wróbel, Menko, Szumal, Puławski, Kos, Mrugała R., Marek, Woźniak, Tylka, Leśniowski.
Bramki:
(32:25) Michalski
(44:39) Tylka
(46:22) Neupauer
(47:09) Kos (Szumal)
Strzały: 45-40.
Kary: 32-24.
Widzów: 299 (ograniczenie miejsc).
7.02.2010 LEGIA WARSZAWA 19–1 CRACOVIA II KRAKÓW
Niedzielny mecz zaplanowany był na 13:20. Nie oszukujmy się – było wiadomo, że wygra Legia – pytaniem było tylko w jakim stosunku. Jak się okazało – padł chyba rekord strzelonych bramek w wykonaniu Legionistów. Gospodarze strzelali co chwilę, nie pozostawiając złudzeń jaka drużyna jest lepsza. Cracovia II to tak naprawdę młodzież będąca od czasu startu w I lidze dostarczycielem punktów. Na hali Torwaru co chwila wybuchał śmiech po nieporadnych zagraniach Krakusów. Legia strzelała Cracovii bramki w najróżniejsze sposoby. Największym entuzjazmem cieszyły się gole niemal z połowy boiska, a także mijanie hokeistów gości niczym w slalomie. Legia wręcz zdemolowała „Pasy”. Grała na tyle pewnie, że po I tercji (po której wszystko już było jasne) zmieniła bramkarza (Strąka) na mniej doświadczonego Rybackiego. Ten nieco tylko zatarł jednostronność tego meczu wpuszczając jedną bramkę. Pewne 3 punkty Warszawiaków – inaczej być nie mogło. W geście radości hokeiści zrobili „szczupaka” po lodzie przed swoimi kibicami.
Na niedzielny mecz tradycyjnie przyszła mniejsza ilość kibiców, ale jak na smutne realia warszawskiego hokeja nie było tragicznie. Przede wszystkim cały mecz prowadzony był głośny doping. W przerwie pomiędzy oglądaniem demontażu Cracovii II można było tradycyjnie wypić lub zjeść coś ciepłego w butiku lub też zrobić zakupy w sklepie kibica Legii, który od jakiegoś czasu znajduje się na Torwarze.
LEGIA: Strąk (od II tercji Rybacki), Bogus, Bułanowski, Rostkowski G., Garbarczyk, Grzesik, Wardecki, Floriańczyk, Bepierszcz, Komorski, Plechawski, Kran, Szaniawski K., Wiśniewski, Grunwald, Wąsiński, Szaniawski M., Stępski.
CRACOVIA II: Kulig, Kozendra, Sznotala, Major, Kawalec, Pasiut, Mainka, Kozak, Kopczyński, Worotyński, Koza, Wolny, Kraus.
Bramki:
(05:55) Grzesik (Bepierszcz)
(07:34) Grzesik (Bogus)
(08:03) Rostkowski G. (Garbarczyk)
(10:20) Rostkowski G. (Grzesik, Bogus)
(13:36) Floriańczyk (Komorski)
(18:43) Bepierszcz (Wardecki)
(22:44) Plechawski (Bepierszcz, Komorski)
(24:25) Garbarczyk (Szaniawski K.)
(25:02) Garbarczyk (Grzesik)
(27:59) Garbarczyk (Rostkowski G.)
(30:36) Bepierszcz
(37:52) Bogus (Rostkowski G.)
(40:41) Kozendra (Major)
(41:56) Bułanowski
(43:54) Grzesik (Rostkowski G.)
(44:05) Komorski (Bepierszcz, Plechawski)
(44:19) Bułanowski
(46:05) Bepierszcz (Szaniawski K.)
(49:54) Szaniawski (Bułanowski)
(58:52) Grunwald (Bułanowski)
Widzów: 250.
Źródło: hokej24/lukasz_l
Wyświetleń: 757
Aktualna ocena:
4.25
kliknij aby ocenić
Komentarze
chudini9 [165/595]
2010/02/08 23:12
Jestem ciekaw czy awansują jak tak to mają pojechane he he he
Zgłoś naruszenie
Ocena:
1.82
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.94
~jozwa53
2010/02/08 21:32
tak,będziecie grali mecze przyjażni o utrzymanie he,he,he....
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.45
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ











Blipnij








