Piąte miejsce dla Janowa

Naprzód Janów
Hokej24
- Danym meczem już przygotowujemy się do następnego. Chłopcy zagrali ambitnie oraz dobrze taktycznie – powiedział szkoleniowiec Naprzodu, Krzysztof Kulawik po wygranym meczu z mistrzem Polski. Naprzód Janów pokonał Cracovię Kraków 3-0.
Bez względu na wyniki dwóch ostatnich kolejek rundy zasadniczej Cracovia uplasowała się już na pierwszym miejscu w tabeli. Bilans w meczach z Naprzodem wynosił do dziś 5-2 na korzyść przyjezdnych, a więc sprawa „bonusu” również była zamknięta. Dodatkowo krakowianie przyjechali na Śląsk bez kilku czołowych graczy. W drużynie mistrza Polski nie wystąpili m.in. Słaboń, Kłys, Pasiut oraz Leszek Laszkiewicz. - To głównie, przeziębienia, angina oraz drobne urazy – tłumaczył absencję w drużynie trener Rudolf Rohacek. Janów z kolei bez względu na zajęcie piątego czy też szóstego miejsca w tabeli zostanie wylosowany jako przeciwnik Zagłębia lub Podhala. Tak więc wszystko wskazywało na to, iż przy ul. Nałkowskiej nie będziemy dziś świadkiem porywającego widowiska.
Mecz rzeczywiście stał na dość przeciętnym poziomie, a drużyną wykazującą znacznie więcej ochoty do gry była ekipa trenera Kulawika. - Janów wygrał zasłużenie, nie graliśmy w komplecie, co nie zmienia faktu, że zawodnicy, którzy na co dzień grają rzadziej nie mieli pokazać na co ich stać, czego nie zrobili i o to właśnie mam do nich pretensje – wyjaśniał po meczu szkoleniowiec Cracovii. - Niezależnie od tego w jakim składzie występuje przeciwnik, liczy się zwycięstwo oraz postawa naszych zawodników, którzy zagrali ambitnie oraz dobrze taktycznie – dodał ze swej strony trener Kulawik.
W całym spotkaniu nie było zbyt wielu dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Jedną z nich - dla drużyny gości - zmarnował Michał Radwański. Michał Elżbieciak – przy asyście słupka – wybronił strzał z bliskiej odległości. Niespełna minutę później okazja pojawiła się pod bramką Marka Rączki. Rozpędzony Viktor Kubenko soczystym strzałem z okolic bulika zdobył jedyną bramkę w tym okresie gry. – Drużyna jest trochę osłabiona kontuzjami, sezon jest dość długi, ponadto Janów postawił nam bardzo trudne warunki – tłumaczył na gorąco Mikołaj Łopuski.
W drugiej tercji nie wzrastało tempo gry – za to górę zaczęły brać emocje. Jako pierwsi mieli sobie coś do obwieszczenia młodszy z braci Elżbieciaków, Łukasz oraz Igor Bondarevs - za co obaj zostali oddelegowani na ławkę kar. W połowie spotkania popularny „Ela” kolejny raz uratował swój zespół przed utratą bramki. Filip Drzewiecki serią zwodów przedarł się pod bramkę Janowa i odegrał „gumę” do Michała Piotrowskiego. Jednak na jego drodze pojawił się wyciągnięty niczym struna bramkarz gospodarzy. Co nie udało się gościom, chwilę później udało się Liborowi Pavlisowi, który otrzymawszy precyzyjne podanie zza krakowskiej bramki, podwyższył wynik spotkania.
Ostatnia część spotkania obfitowała w największą ilość kar. Sędzia Dzięciołowski z mniej lub bardziej błahych powodów kolejno odsyłał graczy na przymusowy odpoczynek. Kiedy gra przestawała się „kleić” a niewykorzystane sytuacje mnożyć – sprawy w swoje ręce wziął niezawodny Miroslav Zatko. Słowak szybkim rajdem wdarł się do tercji gości, minął obronę i strzałem z bekhendu ustalił wynik spotkania. Wynik ten mógł być znacznie wyższy gdyby janowianie wykorzystali któryś z trzech okresów gry w podwójnej przewadze. Naprzód bez większych problemów pokonał dziś mistrza Polski, a Michał Elżbieciak po raz pierwszy w tym sezonie zachował czyste konto. - Zmienił się „władca”, wprowadził swoją taktykę, treningi, byliśmy na tyle skoncentrowani, że Cracovia nie była w stanie nam zagrozić, zerowe konto to zasługa całej drużyny – wyjaśniał golkiper Naprzodu.

Zapraszamy do obejrzenia >> fotorelacji << ze spotkania.
Naprzód Janów - Cracovia Kraków 3-0 (1-0, 1-0, 1-0)
1-0 - Kubenko (Jóźwik, Pavlis), 07:59
2-0 - Pavlis (Jóźwik, Kubenko), 32:10
3-0 - Zatko (Słodczyk, Pohl), 44:43 - 5/4
Naprzód: M. Elżbieciak - Bernacki, Działo; Sowiński, Salamon Gryc - Kulik, Pawlak; Pavlis, Kubenko, Jóźwik - Zatko, Kurz; Pohl, Słodczyk, Kacir - Ł.Elżbieciak, Sośnierz, Jastrzębski.;
Cracovia: Rączka - Csorich, Bondarevs; Witowski, Biela, D. Laszkiewicz - Dudas, Dulęba; Radwański, Musial, Łopuski - Noworyta, Wajda; Piotrowski, Rutkowski, Drzewiecki - Landowski, Bryła;
Kary: 12-16.
Strzały: 35-33
Widzów: 500
Sędziowali: Grzegorz Dzięciołowski (Patryk Kasprzyk - Tomasz Przyborowski)
Źródło: AndRzeJ / naprzod-janow.pl
Wyświetleń: 2005
Gratulacje dla wygranych










Blipnij






