Hokej Sport24.pl » Hokej » Aktualności
Wreszcie zagraliśmy skutecznie
2009/12/09 15:12

Cracovia Kraków
Hokej24
Ich obecność i doping dodają nam skrzydeł i sprawiają, że gramy jeszcze lepiej - mówi o kibicach napastnik Comarch Cracovii, Leszek Laszkiewicz. Czołowy snajper „Pasów” we wczorajszym spotkaniu z Wojas Podhalem Nowy Targ (11:3) zdobył dwie bramki.
W niedzielę Wojas Podhale pokonało GKS-Tychy. Wydawało się, że wtorkowe spotkanie będzie bardzo trudne, tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna...
- Mecz meczowi nie jest równy i to pokazuje liga. Bardzo ważna jest forma dnia. My wreszcie zagraliśmy skutecznie. Dobrze, Zborowski puścił gole, miał słabszy dzień, ale jednak te celne strzały szły na jego bramkę. Cieszę się, że udało nam się zdobyć tyle goli.
- Już po ośmiu minutach i trzech sekundach prowadziliście 4:0...
- I to praktycznie ustawiło mecz. Wielokrotnie wspominałem w wywiadach, że inne drużyny chcą grać z nami defensywny hokej i w efekcie ciężko strzelało nam się te gole. We wtorek było inaczej.
- Budujące jest to, że mając właściwie zwycięstwo w kieszeni, dążyliście do strzelenia kolejnych bramek...
- Gdy prowadzi się wysoko, gra się dużo luźniej. Można pozwolić sobie na ciut więcej spokoju.
- Dwukrotnie pokonałeś bramkarza gości. Jesteś zadowolony z tego dorobku?
- Żałuję jeszcze jednej sytuacji, gdy Marian Csorich mocno uderzył na bramkę, Zborowski obronił i nie spodziewałem się, że krążek tak szybko znajdzie się na mojej patce. Wystrzeliłem go od razu, ale ten nieco się podniósł i bramkarz mnie wybronił.
- Kibice? Przyszli w nieco większej niż zwykle ilości i zrobili świetną atmosferę...
- To jest bardzo ważne. Ich obecność i doping dodają nam skrzydeł i sprawiają, że gramy jeszcze lepiej. Naszą grą i bramkami chcemy się im za to odwdzięczyć.
- Mecz meczowi nie jest równy i to pokazuje liga. Bardzo ważna jest forma dnia. My wreszcie zagraliśmy skutecznie. Dobrze, Zborowski puścił gole, miał słabszy dzień, ale jednak te celne strzały szły na jego bramkę. Cieszę się, że udało nam się zdobyć tyle goli.
- Już po ośmiu minutach i trzech sekundach prowadziliście 4:0...
- I to praktycznie ustawiło mecz. Wielokrotnie wspominałem w wywiadach, że inne drużyny chcą grać z nami defensywny hokej i w efekcie ciężko strzelało nam się te gole. We wtorek było inaczej.
- Budujące jest to, że mając właściwie zwycięstwo w kieszeni, dążyliście do strzelenia kolejnych bramek...
- Gdy prowadzi się wysoko, gra się dużo luźniej. Można pozwolić sobie na ciut więcej spokoju.
- Dwukrotnie pokonałeś bramkarza gości. Jesteś zadowolony z tego dorobku?
- Żałuję jeszcze jednej sytuacji, gdy Marian Csorich mocno uderzył na bramkę, Zborowski obronił i nie spodziewałem się, że krążek tak szybko znajdzie się na mojej patce. Wystrzeliłem go od razu, ale ten nieco się podniósł i bramkarz mnie wybronił.
- Kibice? Przyszli w nieco większej niż zwykle ilości i zrobili świetną atmosferę...
- To jest bardzo ważne. Ich obecność i doping dodają nam skrzydeł i sprawiają, że gramy jeszcze lepiej. Naszą grą i bramkami chcemy się im za to odwdzięczyć.
Źródło: cracovia.pl/Dariusz Guzik
Wyświetleń: 1409
Aktualna ocena:
1
kliknij aby ocenić
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij







