PLH
A A A Drukuj Kanały RSS

"Mikołajkowe" fatum

2009/12/07 01:45
"Mikołajkowe" fatum
Unia Oświęcim
Hokej24

Jeszcze dwie kolejki temu, Unia była niepokonana w grupie B i pewnie zmierzała po miejsce w "play off". Po dwóch porażkach z rzędu, sytuacja podopiecznych Alesza Flaszara nieco się skomplikowała. W dzisiejszym pojedynku Aksam Unia Oświęcim przegrała z TKH Nestą Toruń 3:6.

Oświęcimscy kibice zasiadający na trybunach w popularne “Mikołajki”, dostali rózgę zamiast prezentu pod choinkę. Jakież było zdziwienie miejscowych fanów, kiedy lider grupy B, nie był w stanie pokonać torunian, którzy są w rozsypce, ze względu na rozwiązania kontraktów i “czystki” w klubie.


Już w 7 minucie podopieczni Tomasza Rutkowskiego zaakcentowali chęć odwetu za ostatnią porażkę w Toruniu. Jacek Dzięgiel sprytnie, zza bramki zauważył nadjeżdżającego Arto Koivisto i “nawinął” mu krążek. Fiński skrzydłowy znalazł lukę między parkanami, otwierającym tym samym wynik tego spotkania. Zaledwie chwilę później, mogła paść odpowiedź ze strony “biało-niebieskich”. Mariusz Jakubik dostrzegł dobrze ustawionego Wojciecha Stachurę i bez namysłu zagrał mu “gumę”. Oświęcimski napastnik mając przed sobą tylko Michała Plaskiewicza, nie znalazł “złotego środka” na pokonanie go. W 11 minucie na hali lodowej w Oświęcimiu zapadła grobowa cisza. Daniel Minge w zamieszaniu podbramkowym zachował się najsprytniej, celnie przymierzając pod poprzeczkę. W 13 minucie sygnał do pogoni za “Stalowymi Piernikami” dał jednak Marek Modrzejewski, który popisał się cudownym strzałem z okolic linii niebieskiej, po którym popularny “Plaster” mógł tylko wyciągnąć krążek “z sieci”.

Druga część meczu również zaczęła się wręcz wybornie dla gości. Jacek Dzięgiel dopadł najszybciej do odbitej “gumy” od Zbigniewa Szydłowskiego, kierując ją bez najmniejszych problemów do siatki. Podrażnieni takim obrotem sprawy oświęcimianie, zaczęli atakować, czego efektem były strzały Jakubika, Tabaczka, czy Wojtarowicza. Plaskiewicz uwijał się jak w ukropie, nie dając się pokonać. W 29 minucie sprytem popisał się nie kto inny jak Waldemar Klisiak, który strzałem “od zachrystii”, pokonał kompletnie zdezorientowanego bramkarza TKH. Zaledwie minutę później swoją szansę miał Przemysław Bomastek, jednak “guma” po jego uderzeniu “ostemplowała” tylko słupek. W 32 minucie w wydawałoby się niegroźnej sytuacji, bramkę zdobył Jarosław Dołęga. Toruński napastnik zaskoczył z ostrego kąta Zbigniewa Szydłowskiego, który w tej sytuacji źle interweniował i przepuścił krążek między parkanami. Od tego momentu w bramce zastąpił go Sebastian Stańczyk. W 34 minucie w ogromnym zamieszaniu podbramkowym, próba Wojciecha Wojtarowicza zatrzymała się tylko na słupku. Natomiast kilka minut później, Peter Tabaczek zamiast zagrywać do partnerów z zespołu, zdecydował się na solową akcje, zakończoną przegranym pojedynkiem z Plaskiewiczem.


Początek trzeciej tercji również należał do przyjezdnych. Przemysław Bomastek ustrzelił piąta bramkę dla swojego zespołu, która podcięła skrzydła gospodarzom. W 50 minucie straty zmniejszył Miroslav Javin, który w swoim stylu potężnie “wypalił” spod linii niebieskiej, nie dając żadnych szans toruńskiemu golkiperowi. Oświęcimian mógł dobić jeszcze Koivisto, ale w sytuacji “sam na sam”, nie potrafił pokonać Stańczyka. “Stalowe Pierniki” uznały, że najlepszą obroną jest atak i atakowały co rusz bramkę Unii. Mimo pokerowej zagrywki trenera Alesza Flaszara, który zagrał “va banque” wprowadzając szóstego zawodnika, “Unitom” nie udało się “ukłuć” rywali. Wynik strzałem do pustej bramki ustalił Jacek Dzięgiel, dzięki czemu komplet punktów pojechał nieoczekiwanie do Torunia.







Komentarze pomeczowe:


Alesz Flaszar (trener Aksam Unii): "Zagraliśmy słabszy mecz. Posiadaliśmy wiele sytuacji strzeleckich i wydaje mi się, że gdyby nie nasza indolencja strzelecka, to mecz powinien zakończyć się wynikiem 8:6. Graliśmy dzisiaj pięcioma obrońcami, ponieważ w trakcie meczu absencję zgłosił Adrian Kowalówka, któremu pękła stalka w łyżwie. Nie miałem żadnego pola manewru, ponieważ Krzemień za mojej kadencji nie rozegrał jeszcze żadnego meczu, a Kasperczyk powoli wdraża się w ligowy rytm po przewlekłej kontuzji. Jakby tego było mało, to Wojtarowicz i Jakubik przez całe spotkanie grali z gorączką. Każda porażka uczy nas czegoś nowego, wyciągając odpowiednie wnioski. Musimy się podnieść po tych dwóch przegranych, zregenerować siły i znów zacząć wygrywać. Na specjalnie wyróżnienie w mojej ekipie zasłużył Javin, który odwalił dzisiaj kawał dobrej roboty."


Tomasz Rutkowski (trener TKH Nesty Toruń): "Udało nam się zrealizować założenia taktycznie dotyczące gry w obronie nie w 100, ale w 200 procentach. Graliśmy bardzo dobrze w przewagach. Unia mocniej przycisnęła w końcówce. Dobrą decyzję podjął Alesz Flaszar, który ściągnął bramkarza i starał się zdobyć kontaktowa bramkę. Niestety martwi mnie jednak kontuzja Jermu Porthena, którego rywal zaatakował kolanem w okolicach mięśnia czworogłowego uda. Oby ten uraz nie okazał się poważny. "









Aksam Unia Oświęcim – TKH Nesta Toruń 3:6 (1:2, 1:2, 1:2)

Bramki:


0:1 Koivisto – Dzięgiel - Bomastek (6:54) ; 5/4
0:2 Minge – Kuchnicki (10:25)
1:2 Modrzejewski – Javin (13:00) ; 5/4
1:3 Dzięgiel – Kubat (23:06) ; 5/4
2:3 Klisiak (28:31) ; 5/4
2:4 Dołęga – Marmurowi cz - Kubat  (31:53) ; 4/5
2:5 Bomastek – Dzięgiel - Koivisto (41:13)
3:5 Javin – Wojtarowicz - Tabaczek (49:47) ; 5/3
3:6 Dzięgiel (59:26) - do pustej bramki ; 5/6




Aksam Unia: Szydłowski (od 31:53 Stańczyk) – Gallo (2), Kowalówka; Klisiak (8), Jakubik (2), Wojtarowicz - Javin, Cinalski; Modrzejewski (2), Tabaczek, Stachura - Połącarz, Obstarczyk; Szewczyk, Bibrzycki, Adamus.
Trener: Alesz Flaszar



TKH Toruń: Plaskiewicz (2) (Karamuz) – Talaga (6), Kubat (2); Marmurowicz, Porthen (6), Dołęga -  Koseda (2), Lidtke; Bomastek, Dzięgiel, Koivisto – Porębski, Burzil; Kuchnicki, Minge (2) oraz Chyliński (2)
Trener: Tomasz Rutkowski






Sędziowali: Kępa - Młynarski, Bernacki


Kary: 14-22


Widzów: 700






Autor: Michał Woźny (Oświęcim)

Źródło: hokej24.pl
Wyświetleń: 3044
PLH: Kontuzja Przemysława Witka Następny »

Michal-Wozny Dodał/a: Michal-Wozny
Napisał/a 91 artykułów
Aktualna ocena: 3.67
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
~JEDREK 2009/12/07 16:28
DO POŁOWY MECZU CHCIAŁEM GRATULOWAĆ PRZEMKOWI ZA ODWAŻNE GWIZDANIE.DRUGA CZĘŚĆ TO DRAMAT.DWA FAULE JAKUBIKA ,BRAMKA RUSZONA PO STRZALE PRZEZ BRAMKARZA [GRALI 30 SEKUND I SĘDZIA NIE REAGUJE NA TO ZDARZENIE],BRAMKA 3 FAUL NA BRAMKARZU TKH I SPALONY W POLU BRAMKOWYM. TO KILKA BŁĘDNYCH DECYZJI
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.73

~kibic unii 2009/12/07 15:18
o meczu moge napisać tyle że sie odbył bo tak słabego spotkania w wykonaniu obu drużyn nie widziałem już dawno Nie chce tu obrazic kibiców tkh ale wasza drużyna jest obecnie chyba najsłabsza w lidze na rowni z kth 3 tercja to walka o przetrwanie, ślizgawka Unia jestem tego pewien!!! awansuje razem ze stocznia do pla off bo z tej grupy b nie da sie poprostu nie awansowac z takim potencjałem Nie mozna wygrywać w nieskonczoność wiec limit przegranych sie wyczerpał, teraz moze być juz tylko z gorki TYLKO UNIA
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.73

artiks7
artiks7 [422/1326] 2009/12/07 14:42
wkońcu wygrana na wyjeżdzie TKH:)
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.63

komentator
komentator [598/1968] 2009/12/07 15:15
całkowicie zasłużone zwycięstwo toruńskich pierników!
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.29

Unista28
Unista28 [820/2662] 2009/12/07 06:49
no cóz zaczyna się doł Oświęcimskiej Unii ..

spotkanie w Gdańsku przegrali na własne życzenie ..
to wczorajsze także , bo mieli b.duzo dogodnych sytuacji , ale Plaszkiewicz stał zawsze tam gdzie powinien ..

Unia po stracie drugiego goola się załamała i nie umiała wyrównać ..

JESTEŚMY Z WAMI OŚWIĘCIM JESTEŚMY Z WAMI !!!!!!!!!!!!
Zgłoś naruszenie
Ocena: 1.97

tomek102
tomek102 [56/130] 2009/12/07 15:48
Na własne życzenie to 100cznia przegrała w Oświęcimiu. Skąd ty możesz wiedzieć jak było w Gdańsku skoro tam nie byłeś (chyba że Wojtarowicz, który po kilku spotkaniach był pewny 1 miejsca w grupie b ci to powiedział)
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.65

komentator
komentator [598/1968] 2009/12/07 05:45
Najlepszy we wczorajszym meczu w druzynie gospodarzy M. Javin powiedział: "mamy w nogach ciężka drogę z Gdańska, ale to nie jest żadna wymówka". Chciałoby się rzec: mądry Czech po szkodzie. A wystarczyło przecież wygrać ostatni mecz w rundzie pierwszej z Janowem, a nie byłoby cięzkości dla nóg. Poza tym, czy nie mozna dogadac się z Toruniem i zamienić mecze tak,aby po wyjezdzie do Gdańska, w drodze powrotnej rozegrac mecz w Toruniu? Szanowni działacze klubowi, ruszcie głową i ulzyjcie nogom zawodników. Zamiast szesciu, tylko trzy wyjazdy na odległą północ.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.29

zgagamax
zgagamax [143/443] 2009/12/07 05:07
Ta rozsypka i te czystki, zmobilizowały gości do ambitnej, skutecznej i mądrej gry. Inna sprawa,ze bramkarze gospodarze nie utrudniali przyjezdnym realizacji przedmeczowych załozeń. Stalowe pierniki musiały ten mecz wygrać, aby liczyc sie w walce o dwa miejsca premiowane awansem do fazy play-off. I wygrały.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.45

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.7442 -
Firma w holdingu PMPG