Gospodarze pokonani na własnym lodowisku

GKS Tychy
Hokej24
W dniu wczorajszym GKS Tychy podejmował na własnym lodowisku Zagłębie Sosnowiec. Nie był to najlepszy dzień dla GKS-u gdyż ekipa Jana Vavrecki przegrała z Zagłębiem 1:4.
1tercja: Mecz GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec zawsze budził wielkie emocje. Dzisiaj jednak tak nie było. Gospodarze przystąpili do meczu bez kontuzjowanego Robina Bacula i zawieszonego Sławomira Krzaka. Zagłębie lepiej prezentowało się na początku spotkania i to oni zdobyli pierwszą bramkę w 5 minucie. Na bramkę tyską z lewej strony najeżdżał Tomasz Koszarek, oddał strzał - Sobecki obronił, przy dobitce Artura Ślusarczyka był już bez szans. Po strzelonej bramce Zagłębie ruszyło do ataków. Gdy na karze przebywa Łukasz Sokół, goście zakładają zamek i oddają dwa groźne strzały na bramkę tyską. Jednak bramkarz GKS-u dobrze wychodzi z tej opresji. W 9. Minucie meczu oglądamy starcie pod bandą, gdzie prawdopodobnie kontuzji nabawił się Łukasz Podsiadło. Zawodnik z pomocą kolegów zjeżdża do własnego boksu. Także w tej samej minucie oglądamy pierwszy groźny strzał na bramkę Bartłomieja Nowaka. Niepilnowany Ladislav Paciga dostaje idealne podanie i będąc sam przed bramkarzem strzela w środek bramki. Nowak bez problemu broni ten strzał. W 10 minucie meczu, podczas gdy sygnalizowana jest kara dla Adama Bagińskiego na lód wjeżdża najpierw szósty, a potem siódmy zawodnik Zagłębia. Trwają dyskusje kapitana Ślusarczyka na temat tej sytuacji i w końcu sędzia nakłada obustronne kary dla Adama Bagińskiego i dla Gabriela Da Costy. W 11 minucie Tyszanie w końcu strzelają swoja pierwszą bramkę w tym meczu. Najpierw z daleka strzela Krzysztof Majkowski, Nowak odbija strzał, do krążka dopada Jakub Witecki i mamy remis 1:1. W 12. Minucie meczu kare otrzymuje ponownie Adam Bagiński, jednak Tyszanie grają bezbłędnie w osłabieniu. Zagłębie nie umie założyć zamka. W 15 minucie meczu, gdy na karze przebywał Oktawiusz Marcińczak ładny strzałem spod lii niebieskiej popisał się Krzysztof Śmiełowski, jednak dobrze interweniuje Nowak. Gdy Tyszanie przyśpieszają w końcówce tercji niepotrzebna kare łapie Tomasz Wołkowicz. W 19 minucie pada drugi gol dla drużyny Zagłębia. Szybka wymian krążka miedzy Pawłem Dronia, a Marcinem Kozłowskim i ten pierwszy zdobywa bramkę. Tak wiec po pierwszej tercji mamy wynik 1-2 dla Zagłębia.
2.Tercja; W drugiej tercji Tyszanie zaczęli od razu atakować i już w 21 minucie kapitan tyskiej drużyny Adrian Parzyszek mógł strzelić bramkę. W kolejnej akcji Michał Woźnica niecelnie nad poprzeczka bramki Nowaka. W 22 minucie Zagłębie groźnie zaatakowało, podanie zza bramki otrzymuje Paweł Dronia, jednak tym razem tyski bramkarz bez problemu wyłapuje krążek. W 24 minucie Marcin Kozłowski otrzymuje idealne podanie, jednak nie trafia w bramkę. Dużo szczęścia mieli gospodarze w tej sytuacji. W 27 minucie, gdy na karze przebywa Michał Kotlorz, bliski pokonania Arkadiusza Sobeckiego jest Gabriel Da Costa. W 31 minucie meczu Marcin Jaros wychodzi na pozycje sam na sam jednak nie wykorzystuje tej sytuacji. W 33 minucie, gdy na karze przebywa zawodnik Zagłębia –Kamil Duszak groźny strzał z linii niebieskie oddaje Łukasz Sokół. Nowak instynktownie broni parkanem. Następnie Krzysztof Śmiełowski oddaje atomowy strzał na bramkę. Bez rezultatu. Druga tercja troszkę lepsza w wykonaniu tyszan, ale nie udaje im się strzelić bramki. Wynik pozostaje ten sam 1-2 dla gości.
3.Tercja; 41. Minuta Adrian Parzyszek podaje do Pawła Banachewicza jednak ten obok bramki. W tej samej minucie kontra Zagłębia i kara dla Pacigi za przeszkadzanie. Tyszanie dobrze spisują się w osłabieniu. 44. Minuta mocny strzał Davida Galvasa spod niebieskiej - na karze zawodnik tyski Michał Krokosz. Jednak bramkarz gospodarzy pewnie wyłapuje krążek. Coraz więcej kar w tej tercji, kolejna dla Marcina Jarosa za zahaczanie. Tyszanie zakładaj zamek i Łukasz Sokół nie wykorzystuje sytuacji stuprocentowej. Następnie strzał aktywnego w tej tercji Tomasza Proszkiewicza prosto w Bartłomieja Nowaka. Okres dobrej gry tyszan , jednak nie potrafią gospodarze strzelić bramki, a Zagłębie dobrze i mądrze się broni. 49 Minuta strzał Sebastiana Gonery, obroniony parkanem i krążek przelatuje blisko słupka. 51. Ładny strzał Vladimira Luki broni Sobecki. W 51 minucie pada 3 bramka dla Zagłębia. Błąd Michała Kolorza bezlitośnie wykorzystuje były gracz tyskiego GKS-u – Piotr Sarnik. Asystę przy tej bramce zaliczają Jarosław Różański i Marcin Jaros. 53. Minuta ostre wejście Adama Bagińskiego za bramką – poszkodowany Galvas. Okres słabszej gry tyszan, goście ida za ciosem. W 54 minucie atomowym strzałem popisuje się Oktawiusz Marcińczak – Sobecki bez szans. 55 Minuta kara dla Kolorza 2+10 po faulu na zawodniku Zagłębia. W 57 minucie sędzia dyktuje kolejna kare dla zawodnika tyskiego – Śmiełowski. Tego wszystkiego nie wytrzymuje trener tyski Jan Vavrecka i gdyby nie Paciga to zapewne wyszedłby do sędziego na lodowisko. Zagłębie atakuje 5 na 3 jednak strzały padają prosto w bramkarza. Zagłębie wygrywa mecz w Tychach 4;1. Byli drużyna dzisiaj zdecydowanie lepsza i skuteczniejsza. Można także podkreślić słabszą postawę sędziego w dzisiejszym meczu, który pogubił się w 3 tercji
Krzysztof Rzecznik
Źródło: hokej24
Wyświetleń: 1996










Blipnij








