Hokej Sport24.pl » Hokej » Aktualności
Polska - Francja na żywo
2009/09/03 18:49

PZHL
Hokej24
Zapraszamy na relację LIVE z drugiego meczu międzypaństwowego między Polską a Francją.
Polska - Francja 2:1 (0:0, 1:1, 1:0)
I Tercja
1' Początek meczu
1' Pierwszy strzał Piekarskiego zablokowany
3:44 POL 2min Dąbkowski (Przeszkadzanie)
6' da Costa oddaje niecelny strzał z ostego kąta, w pierwszej minucie Francuzi założyli zamek lecz nie udało im się zdobyć gola
6:19 POL 2min Piekarski (Rzucenie na bandę)
7' Zborowski broni strzał Manaviana
9' Koniec kary Polaka, Francuzi oddali kilka groźnych strzałów
10' Jak narazie zdecydowana przewaga gości
11' Groźny strzał Sarnika obroniony
10:38 FRA 2min Lamperier
12' Wrzutke Piekarskiego łapie Hardy, Polacy za wolno rozegrali zamek
11:40 FRA 5min Henderson (Rzucenie na bandę) + kara meczu za niesportowe zachowanie
13' Polacy nie wykorzystują podwójnej przewagi
15' Polacy zakładają zamek, bramek jednak nie ma
17' Koniec kar Francji, skuteczna obrona gości
18' Niegroźny strzał Kowalówki obroniony
18' Duszak z niebieskiej, odbija Hardy
19' Malasiński technicznie, nie ma gola, okres dobrej gry Polski
20' Koniec pierwszej tercji
II Tercja
21' W bramce Polaków Radziszewski
20:25 POL 2min Csorich (Opóźnianie gry)
23' Ofiarna interwencja Zapały
23' Ładna akcja Sarnika, objechał bramkę jednak jego strzał obroniony
24' Banaszczak z niebieskiej po lodzie minimalnie obok słupka
25' Lamperier dość niespodziewanie znalazł się w sytaucji sam na sam, jego strzał efektownie wyłapał "Radzik"
25' Strzał da Costy z ostego kąta obroniony
26' Papa z bliska prosto w Radziszewskiego
25:56 POL 2min Csorich (Zahaczanie)
26:37 0:1, Radzik nie nakrywa krążka i ten dobity z najbliższej odległości przez Francuza, gol Desorsiersa
27:27 FRA 2min Quessandier
28' Strzał Drzewieckiego po podaniu zza bramki obroniony
29' Piekarski z bliskiej odległości jednak zbyt słabo by zdobyć gola
31' Strzał Mejki odbity przez Hardego, dobitki brak
32' da Costa w indywidualnej akcji, szczęśliwie "Radzik"
31:35 FRA 2min da Costa (Zahaczanie)
33:08 1:1 ! Sarnik strzelcem, podawał Laszkiewicz i Csorich, ładna akcja polskiego zespołu, precyzyjny strzał Sarnika z bliskiej odległości
34' Urbanowicz indywidualnie zakończył kontrę Polaków, strzał prosto w bramkarza
35' Natychmiastowy strzał Duszaka po wygranym wznowieniu, obroniony
34:05 FRA 2min Gras (Zahaczanie)
34:34 FRA 2min Lamperier (Przeszkadzanie)
36' Oblężenie bramki Francji, Laszkiewicz z bliskiej odległości w boczną siatkę
37' Koniec kar
38' Wyrównana gra z obu stron
38:22 FRA 2min Desrosiers (Ostrość)
38:22 POL 2min Rompkowski (Ostrość)
40' Koniec drugiej tercji
III Tercja
41' Początek trzeciej tercji
42' Kowalówka indywidualnie zakończył akcję, niezdecydował się na podanie do Bomastka
41:42 POL 2min Urbanowicz (Ostrość)
41:42 FRA 2min Mille (Ostrość)
44' Drzewiecki popędził z własnej tercji, przegrał pojedynek oko w oko z Hardym
44:30 POL 2min Sarnik (Zahaczanie)
47' Strzał Desrosiersa maską broni Radziszewski
47' Dobra gra Francji w przewadze nie przynosi gola, Polska w pełnym składzie
49' Groźny strzał Gruszki, z dobitką nie zdążył Rompkowski
50:44 2:1 ! W zamieszaniu krążek do bramki wepchnął Kowalówka, podawał Bomastek
53' Ładna akcja da Costy, faulowany w ostatnim momencie
52:03 POL 2min Rompkowski (Spowodowanie upadku)
53' Mocny strzał Roussela z niebieskiej obroniony
53:26 FRA 2min Manavian (Spowodowanie upadku)
56' Polacy bliscy trzeciego gola, Csorich w dobrej pozycji nie zdecydował się na strzał
57' Mocny strzał Igiera ponad poprzeczką
57:00 POL 2min Kozłowski (Spowodowanie upadku)
57:00 FRA 2min Gras (Spowodowanie upadku)
60' Banaszczak z niebieskiej, zbyt słaby strzał
59:46 POL 2min Sarnik (Zahaczanie)
60' Czas dla drużyny Francji
60' Koniec meczu!
Polska wygrała z Francją 2:1!
da Costa najlepszym graczem Francji, po stronie polskiej najlepszym Laszkiewicz
Sędziują:
Marczuk, Meszyński, Smura, Hyliński
Polska:
Radziszewski, Zborowski - Csorich, Kłys, Laszkiewicz, Sarnik, Bomastek - Banaszczak, Duszak, Gruszka, Zapała, Malasiński - Piekarski, Dąbkowski, Urbanowicz, Kowalówka, Salamon - Rompkowski, Mejka, Kozłowski, Rzeszutko, Drzewiecki - Marmurowicz
Francja:
Hardy, Ferhi - Quessandier, Roussel, Tardif, Raux, Desrosiers - Mille, Leveque, Lamperier, Gras, Romand - Igier, Manavian, Henderson, da Costa, Pain - Trabichet, Kara, Tarantino, Guttig, Papa
Źródło: hokej24.pl
Wyświetleń: 4948
Aktualna ocena:
2.75
kliknij aby ocenić
Komentarze
Twister7 [1041/2344]
2009/09/04 07:18
Jakiś fantasta tę relację pisał :
"26:37 0:1, Radzik nie nakrywa krążka i ten dobity z najbliższej odległości przez Francuza, gol Desorsiersa"
?????
"26:37 0:1, Radzik nie nakrywa krążka i ten dobity z najbliższej odległości przez Francuza, gol Desorsiersa"
?????
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.14
Asasyn [26/78]
2009/09/03 23:00
Piękna lipa jak tak dalej będzie to Polska Liga Hokeja na Lodzie będzie wspomnieniem..... szkoda Janowa..... pozdro z Nowego Targu
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.55
slowblow [146/454]
2009/09/03 21:46
Slabo to widze z Rosja. Nie potrafimy rozgrywac w srodku pola.. dwa czy trzy udane zamki.. O publice nie wspomne, na mlodziezowke chyba wiecej przychodzi.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.33
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.81
maruder [537/1627]
2009/09/03 20:52
A kto ma kibicować? Krzesełka?
Strasznie pusto w tym Toruniu, niby duże miasto, ale kibiców niewielu.
Strasznie pusto w tym Toruniu, niby duże miasto, ale kibiców niewielu.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.07
Zgłoś naruszenie
Ocena:
3.53
stary53 [297/892]
2009/09/03 21:45
Mordziax a Ty byś przyjechał gdyby mecze były w Tychach. Z tego co było widać na ekranie te puste trybuny to po prostu skandal. Któryś raz z rzędu macie organizację meczu reprezentacji i kolejna klapa. Przecież Toruń i Bydgoszcz to nie małe miasta a i do Gdańska niedaleko. Zapewniam Cię gdyby mecze były w Tychach to byłby bez mała komplet.Można było zrobić promocję hokeja np. Lublinie. No ale cóż znajomości w PZPN robią swoje. P.S. poczekajmy do jutra może znowu coś u Was narozrabiają przecież macie świetne nocne kluby.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.31
mordziax [141/2246]
2009/09/04 08:25
Dlatego nie narzekam na frekwencje, jesli chodzi o Mistrzostwa Swiata to jakos z nia problemu nie bylo, wiec nie wiem do czego pijesz. A wielu meczy nie grala reprezentacja u nas. W Bydgoszczy hokeja nie ma, wiec tam sie nikt nim nie interesuje. Co do Gdanska ciezko mi powiedziec, w lidze przyjezdzaja, ale tylko raz w liczniejszej grupie. A kluby nie powiedzialbym, zeby byly swietne ;P
Zgłoś naruszenie
Ocena:
3.53
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.82
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.31
ker100 [214/375]
2009/09/03 20:02
mam taki komunikat
"przepraszamy, ze wzgledu na ograniczenia licencyjne material nie jest dostepny na terenie twojego kraju"
nie kumam o co chodzi im , inne relacje spoko oglądałem
"przepraszamy, ze wzgledu na ograniczenia licencyjne material nie jest dostepny na terenie twojego kraju"
nie kumam o co chodzi im , inne relacje spoko oglądałem
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.82
stary53 [297/892]
2009/09/03 20:09
A gdzie mieszkasz bo ja mam brata w niemczech i on też nie może oglądać a kiedyś bez problemu
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.31
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.82
robert-piekarczyk [22/112]
2009/09/03 19:28
No to może Artur Gwiżdż wróci do GKS? :)
Ale mniejsza z tym. Do boju Polsko :)
Ale mniejsza z tym. Do boju Polsko :)
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.79
stary53 [297/892]
2009/09/03 19:22
Ale promocja hokeja. Zobaczcie ilu kibiców przyszło na mecz reprezentacji. Jak widać w Toruniu już się najedli reprezentacji. W Jastrzębiu Tychach czy w Sanoku byłoby ich o wiele więcej.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.31
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.24
iceMIQ [297/898]
2009/09/03 19:05
To prawda, wysłałem dziś pismo do PZHL, w którym wycofałem drużynę z rozgrywek - przyznaje prezes Janusz Grycner
Na tydzień przed startem PLH zarząd Naprzodu podjął decyzję, że zespół nie zagra w ekstralidze. – Mam dość dyktatu zawodników, którzy chcą coraz wyższych gaży – mówi Janusz Grycner prezes Naprzodu Janów. – Razem ze swoim zastępcą, Jarosławem Nowokiem podaliśmy się do dymisji.
Rankiem gracze Naprzodu otrzymali wypowiedzenia kontraktów.
- To prawda, że narosły dwumiesięczne zaległości w wypłatach dla zawodników – wyjaśnia Grycner. – Gracze odmówili występu w sparingu. Mieli obiecane, że do czwartku nastąpi wypłata pierwszej transzy, ale pod warunkiem, że pojadą na mecz do Popradu.
Chcący zachować anonimowość zawodnicy Naprzodu potwierdzają wersję prezesa z zastrzeżeniem, że „takich obiecanek mieliśmy już wcześniej kilka” i dlatego drużyna solidarnie podjęła decyzję, że na Słowacje nie pojedzie.
- To prawda, że nie pojechaliśmy na mecz – przyznaje jeden z zawodników – ale nikt tuż przed sezonem nie chciał złapać kontuzji. Jeszcze jest przecież szansa dołączyć do innej drużyny.
Inny dodaje: - Wycofanie Naprzodu to tragedia!
Zawodnicy z Janowa oferują swoje usługi innym klubom.
Na tydzień przed startem PLH zarząd Naprzodu podjął decyzję, że zespół nie zagra w ekstralidze. – Mam dość dyktatu zawodników, którzy chcą coraz wyższych gaży – mówi Janusz Grycner prezes Naprzodu Janów. – Razem ze swoim zastępcą, Jarosławem Nowokiem podaliśmy się do dymisji.
Rankiem gracze Naprzodu otrzymali wypowiedzenia kontraktów.
- To prawda, że narosły dwumiesięczne zaległości w wypłatach dla zawodników – wyjaśnia Grycner. – Gracze odmówili występu w sparingu. Mieli obiecane, że do czwartku nastąpi wypłata pierwszej transzy, ale pod warunkiem, że pojadą na mecz do Popradu.
Chcący zachować anonimowość zawodnicy Naprzodu potwierdzają wersję prezesa z zastrzeżeniem, że „takich obiecanek mieliśmy już wcześniej kilka” i dlatego drużyna solidarnie podjęła decyzję, że na Słowacje nie pojedzie.
- To prawda, że nie pojechaliśmy na mecz – przyznaje jeden z zawodników – ale nikt tuż przed sezonem nie chciał złapać kontuzji. Jeszcze jest przecież szansa dołączyć do innej drużyny.
Inny dodaje: - Wycofanie Naprzodu to tragedia!
Zawodnicy z Janowa oferują swoje usługi innym klubom.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.24
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.24
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.24
iceMIQ [297/898]
2009/09/03 19:01
W związku z ostatnimi zawirowaniami wokół klubu Akuny Naprzodu Janów dotyczącymi zaległości finansowych oraz odmowy udziału zawodników w zaplanowanych wcześniej meczach sparingowych przedstawiamy wyjaśnienia Prezesa Zarządu Janusza Grycnera.
W dniu dzisiejszym podjąłem decyzję o rezygnacji z funkcji Prezesa Klubu „Naprzód Janów”.
Złożyłem także wniosek o wycofanie drużyny z rozgrywek Polskiej Ligi Hokejowej. Na tym kończy się moja kilkunastoletnia działalność w środowisku hokejowym. Wydarzenia ostatnich miesięcy doprowadziły do sytuacji, w której wyczerpała się moja energia i wola dalszego działania.
Czarę goryczy przelała decyzja drużyny – strajk i odmowa wyjazdów na mecze sparingowe do Opawy, Bytomia i Popradu. Oczywiście zawodnicy mogą być niezadowoleni z faktu, iż zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń wyniosły 2 miesiące. Jednak odmowa wyjazdu na te mecze oznacza niechęć z ich strony do właściwego przygotowania się do sezonu. A to oznacza, że istnienie takiej drużyny przestaje mieć sens. Więcej, dla takiej drużyny nie chcę już pracować. Szczególnie boli mnie, że tutaj głównie protestowali zawodnicy wywodzący się z naszego środowiska, w tym wychowankowie „Naprzodu”. W innych klubach wychowankowie są tymi zawodnikami, którzy w trudnych chwilach utrzymują jedność drużyny, wspierają ją swym działaniem. Tutaj niestety działania rozbijające wyszły od nich. Coraz większe wymagania, coraz wyższe kontrakty ( w ostatnich 2 latach w wielu przypadkach wynagrodzenia wzrosły o 100 %), bo jeśli nie to „pójdziemy gdzieś indziej”. Wymagania finansowe nieadekwatne do umiejętności, tylko z racji tego, że są niezastąpieni z ogólnego braku zawodników na hokejowym rynku.
Nie przyjmowano moich argumentów, że opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń wynikają głównie z problemów niektórych z naszych sponsorów, głównie tych wywodzących się z branży górniczej i że zaległości zostaną zniwelowane do czasu rozpoczęcia sezonu. Prosiłem wręcz drużynę o to, aby zechciała pojechać na mecz do Popradu. Nie i koniec. Jeśli tak to i koniec z mojej strony.
W ostatnich latach w całości poświęciłem się odbudowie Klubu „ Naprzód Janów”. Nie była to łatwa praca, ale przynosiła mi satysfakcję, widziałem jej sens. Mimo, iż przyszło mi działać w wyjątkowo trudnych warunkach.
Nie mam takich możliwości finansowych jak Panowie Filipiak i Wojas, nie mam również takich warunków współpracy z władzami samorządowymi jak koledzy z pozostałych klubów Ekstraligi. Każda złotówka pozyskana dla klubu to efekt ciężkiej, nieraz upokarzającej pracy. Dzisiaj, kiedy część naszych jeszcze niedawnych sponsorów boryka się z problemami finansowymi pozyskanie nowych reklamodawców, sponsorów jest zadaniem jeszcze trudniejszym. Nie uchylałem się przed taką pracą, jednak zawodnicy swą decyzją znacznie ograniczyli moje pole działania. Wykonana przeze mnie w ostatnich tygodniach praca stała się syzyfową.
W dniu dzisiejszym podjąłem decyzję o rezygnacji z funkcji Prezesa Klubu „Naprzód Janów”.
Złożyłem także wniosek o wycofanie drużyny z rozgrywek Polskiej Ligi Hokejowej. Na tym kończy się moja kilkunastoletnia działalność w środowisku hokejowym. Wydarzenia ostatnich miesięcy doprowadziły do sytuacji, w której wyczerpała się moja energia i wola dalszego działania.
Czarę goryczy przelała decyzja drużyny – strajk i odmowa wyjazdów na mecze sparingowe do Opawy, Bytomia i Popradu. Oczywiście zawodnicy mogą być niezadowoleni z faktu, iż zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń wyniosły 2 miesiące. Jednak odmowa wyjazdu na te mecze oznacza niechęć z ich strony do właściwego przygotowania się do sezonu. A to oznacza, że istnienie takiej drużyny przestaje mieć sens. Więcej, dla takiej drużyny nie chcę już pracować. Szczególnie boli mnie, że tutaj głównie protestowali zawodnicy wywodzący się z naszego środowiska, w tym wychowankowie „Naprzodu”. W innych klubach wychowankowie są tymi zawodnikami, którzy w trudnych chwilach utrzymują jedność drużyny, wspierają ją swym działaniem. Tutaj niestety działania rozbijające wyszły od nich. Coraz większe wymagania, coraz wyższe kontrakty ( w ostatnich 2 latach w wielu przypadkach wynagrodzenia wzrosły o 100 %), bo jeśli nie to „pójdziemy gdzieś indziej”. Wymagania finansowe nieadekwatne do umiejętności, tylko z racji tego, że są niezastąpieni z ogólnego braku zawodników na hokejowym rynku.
Nie przyjmowano moich argumentów, że opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń wynikają głównie z problemów niektórych z naszych sponsorów, głównie tych wywodzących się z branży górniczej i że zaległości zostaną zniwelowane do czasu rozpoczęcia sezonu. Prosiłem wręcz drużynę o to, aby zechciała pojechać na mecz do Popradu. Nie i koniec. Jeśli tak to i koniec z mojej strony.
W ostatnich latach w całości poświęciłem się odbudowie Klubu „ Naprzód Janów”. Nie była to łatwa praca, ale przynosiła mi satysfakcję, widziałem jej sens. Mimo, iż przyszło mi działać w wyjątkowo trudnych warunkach.
Nie mam takich możliwości finansowych jak Panowie Filipiak i Wojas, nie mam również takich warunków współpracy z władzami samorządowymi jak koledzy z pozostałych klubów Ekstraligi. Każda złotówka pozyskana dla klubu to efekt ciężkiej, nieraz upokarzającej pracy. Dzisiaj, kiedy część naszych jeszcze niedawnych sponsorów boryka się z problemami finansowymi pozyskanie nowych reklamodawców, sponsorów jest zadaniem jeszcze trudniejszym. Nie uchylałem się przed taką pracą, jednak zawodnicy swą decyzją znacznie ograniczyli moje pole działania. Wykonana przeze mnie w ostatnich tygodniach praca stała się syzyfową.
Zgłoś naruszenie
Ocena:
2.24
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








